IV Pa 5/22 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Sieradzu z 2022-07-14

Sygn. akt IV Pa 5/22

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 14 lipca 2022 roku

Sąd Okręgowy w Sieradzu IV Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych w składzie:

Przewodniczący: sędzia Dorota Załęska

Protokolant: st. sekr. sąd. Katarzyna Wawrzyniak

po rozpoznaniu na rozprawie 14 lipca 2022 roku w Sieradzu

sprawy z powództwa B. S. (1)

przeciwko Powiatowemu Inspektoratowi Weterynarii w P.

o przywrócenie do pracy, o odszkodowanie z tytułu naruszenia zasady równego traktowania w zatrudnieniu

na skutek apelacji powódki

od wyroku Sądu Rejonowego w Zduńskiej Woli - Sądu Pracy

z dnia 26 stycznia 2022 roku sygn. akt IV P 4/21

1.  Oddala apelację.

2.  Zasądza od B. S. (1) na rzecz Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w P. 1470 (jeden tysiąc czterysta siedemdziesiąt) złotych tytułem zwrotu kosztów zastępstwa procesowego za drugą instancję.

Sygn. akt IV Pa 5/22

UZASADNIENIE

W pozwie z 19 stycznia 2021 roku powódka B. S. (1) wniosła o:

- ustalenie, że wypowiedzenie umowy o pracę dokonane 29 grudnia 2020 roku przez pozwanego Powiatowy Inspektorat Weterynarii w P. jest nieuzasadnione i narusza przepisy o wypowiadaniu umów, a w konsekwencji wnosiła o orzeczenie o jego bezskuteczności,

- zasądzenie od pozwanego Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w P. odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu w wysokości
3 miesięcznego wynagrodzenia tj. w kwocie 18 910,00 zł.

Pełnomocnik powódki wniósł o zasądzenie od pozwanego kosztów zastępstwa procesowego z uwzględnieniem podwójnej stawki wynikającej z rozporządzenia.

Uzasadniając pierwsze z żądań powódka wskazała na nieważność powołania T. K. (osoby składającej wobec niej oświadczenie o wypowiedzeniu umowy o pracę) na stanowisko Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. (art. 79 ustawy o służbie cywilnej). W dalszej kolejności podniosła, iż podane przez pracodawcę przyczyny wypowiedzenia nie są prawdziwe, albowiem przez lata była wzorowym pracownikiem.

W odniesieniu do drugiego z żądań, zgłoszonego w trakcie procesu w piśmie z 30 marca 2021 roku, powódka podała, iż naruszenie zasad równego traktowania w zatrudnieniu miało polegać na rozwiązaniu stosunku pracy z przyczyn pozamerytorycznych, nadto na podejmowaniu wobec powódki działań, o których mowa w art. 18 3a § 5 pkt 1 i 2 k.p.

Pozwany Powiatowy Inspektorat Weterynarii w P. nie uznał powództwa
i wniósł o jego oddalenie w całości. Zdaniem pozwanego, wskazane w oświadczeniu
o wypowiedzeniu przyczyny były prawdziwe i uzasadniały rozwiązanie stosunku pracy
z powódką. Pozwany szczegółowo odniósł się do każdej z opisanych przyczyn, konkludując, iż zachowania B. S. (1) miały charakter nagminny, wpływając na atmosferę w miejscu pracy i efekty w zakresie realizacji zadań ciążących na pracodawcy.

Pełnomocnik pozwanego wniósł o zasądzenie od powódki kosztów zastępstwa procesowego z uwzględnieniem podwójnej stawki wynikającej z rozporządzenia.

Wyrokiem z 26 stycznia 2022r. Sąd Rejonowy w Zduńskiej Woli Sąd Pracy oddalił powództwo i zasądził od powódki na rzecz pozwanego 3060 zł. tytułem kosztów zastępstwa procesowego.

Wyrok zapadł po następujących ustaleniach i ocenie prawnej:

Powódka B. S. (1) zatrudniona została w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w P. 10 grudnia 2004 roku na czas określony do 30 czerwca 2005 roku, na stanowisku referenta administracyjno – księgowego, w pełnym wymiarze czasu pracy.

Od 1 lipca 2005 roku powódka kontynuowała zatrudnienie w oparciu o kolejną umowę na czas określony – do dnia 30 czerwca 2006 roku.

W dniu 1 lipca 2006 roku z B. S. (1) zawarto umowę o pracę na czas nieokreślony. Stanowisko pracy pozostawiono bez zmian.

Od 6 maja 2008 roku powódka świadczyła pracę na stanowisko informatyka
w wymiarze 0,5 etatu i referenta administracyjno – księgowego w wymiarze 0,5 etatu.

Z dniem 6 maja 2010 roku zmieniono nazwę stanowiska zajmowanego przez powódkę z referenta administracyjno – księgowego na specjalistę ds. finansowo – księgowych.

W dniu 30 września 2013 roku strony rozwiązały stosunek pracy na mocy porozumienia, a dnia następnego zawarły umowę o pracę na czas nieokreślony, w oparciu
o którą powódka zatrudniona została na stanowisku głównego księgowego.

Do 9 listopada 2020 roku, przez okres około 20 lat funkcję powiatowego lekarza weterynarii w P. pełnił J. K.. Współpraca J. K. z powódką układała się bardzo dobrze.

Pracownicy inspektoratu mieli problemy z uzyskiwaniem informacji od głównej
księgowej B. S. (1). Po sformułowaniu pytania, powódka obszernie referowała problem, używając specjalistycznej nomenklatury i nie konkludując powyższego w zrozumiały dla rozmówcy sposób. Opisane sytuacje zgłaszano kierownikowi jednostki J. K.. Wówczas, powiatowy lekarz ewentualnie sam wyjaśniał pracownikowi problem, korzystając ze swoich notatek i długoletniego doświadczenia. Kierownik, przyznawał zgłaszającym rację, ale nie podejmował innych działań celem rozwiązania problemu. Główna księgowa nie zawsze chętnie podawała pracownikom merytorycznym niezbędne im dane finansowe. Trzeba było o to kilkukrotnie prosić, w końcu, gdy udawało się uzyskać informację, powódka np. zastrzegała, iż dane udostępnia po raz ostatni. Wobec tego, iż prośby o udzielenie informacji, kierowane również do innych pracowników księgowości powodowały np. grymasy na twarzy B. S. (1), zatrudnieni czekali na moment, gdy powódka opuści pokój, bądź nie będzie jej w pracy. Niektórzy bali się wchodzić w interakcję z powódką. Powódka w miejscu pracy prezentowała różne nastroje. Zdarzało się, iż w kontaktach ze współpracownikami używała podniesionego głosu, a nawet krzyczała i trzaskała drzwiami. Również o takich zachowaniach głównej księgowej informowano J. K., na co powiatowy lekarz stwierdzał, iż B. S. (1) ma taki temperament.

Zachowania powódki były jedną z przyczyn rezygnacji z pracy niektórych osób zatrudnionych w inspektoracie (K. O., S. W.).

Po przejściu J. K. na emeryturę, na stanowisko lekarza powiatowego powołano T. K. (od 1 lipca 2020 roku zastępcę powiatowego lekarza). W inspektoracie, w dacie objęcia stanowiska kierownika przez T. K., zatrudniona była córka jej męża – Ś. S..

Przed powołaniem T. K. na zastępcę powiatowego lekarza weterynarii, lekarz wojewódzki pytał ówczesnego kierownika, czy istnieje spowinowacenie. Otrzymał odpowiedź negatywną. Po późniejszym uzyskaniu informacji o istnieniu powinowactwa, między T. K. a Ś. S. (pismo powódki), wojewódzki lekarz weterynarii wezwał wymienione na rozmowę. Konflikt rozwiązano – Ś. S. podjęła pracę w innym inspektoracie.

Nowy kierownik T. K. nie posiadała wykształcenia merytorycznego z zakresu finansów oraz doświadczenia księgowego, wobec czego oczekiwała wsparcia ze strony B. S. (1), zwracając się o pomoc w podjęciu należących do jej kompetencji decyzji finansowych. Powódka mówiła, że nie ma czasu, twierdziła również, iż kierownik ma sobie sam z tym poradzić. Zdarzało się, że T. K. zmuszona była prosić o informację księgową z innego inspektoratu. B. S. (1) zakazywała pracownicom księgowości udzielania informacji T. K., twierdziła również, iż taka osoba (T. K.), nie mająca wiedzy i doświadczenia, nie powinna ubiegać się o takie stanowisko. Z dezaprobatą powódki spotykał się fakt zapraszania pracownika księgowości do gabinetu pozwanej. Trzeba było tłumaczyć, czego dotyczyła rozmowa, powódka twierdziła, iż pracownik konspiruje z T. K..

W listopadzie 2020 roku powiatowy lekarz weterynarii, poleciła powódce (ustnie) sporządzenie listy nagród wypłaconych w latach 2018-2019. T. K. uczyniła to po naradzie z wojewódzkim lekarzem weterynarii, w związku z koniecznością przygotowania aktualnej propozycji w zakresie wypłaty świadczenia. Powódka nie wykonała polecenia. Wobec powyższego w dniu 27 listopada 2020 roku, T. K. zwróciła się do głównej księgowej w formie pisemnej, wnosząc o wykonanie polecenia do godziny 15.00. Tego samego dnia powódka również na piśmie poinformowała kierownika jednostki, iż udzieliła mu już odpowiedzi ustnej, w dalszej części wyjaśniając problematykę funduszu nagród i zasad ich wypłacania. Jednocześnie B. S. (1) zwróciła się z prośbą o argumentację lub podstawę prawną wydanego polecenia służbowego. Ostatecznie T. K. otrzymała żądane dokumenty po upływie około 3 tygodni od wydania polecenia (na początku grudnia 2020 roku). Z uwagi na opóźnienie w przedłożeniu listy do organu nadrzędnego, pracownicy inspektoratu w P. nie otrzymali nagród.

Zdarzało się, że powódka odmawiała przyjęcia pisma przekazanego jej przez kierownika placówki twierdząc, iż zostało niepoprawnie zadekretowane. Jeśli T. K. poprawiła dekretację zgodnie z sugestią księgowej, ta odbierała pismo, w przeciwnym wypadku odmawiała potwierdzenia odbioru. Pracownik sekretariatu odnosił dokument „szefowej”.

Od listopada 2020 roku, pracownice księgowości miały dostęp do dokumentów finansowych tylko za zgodą B. S. (1), dysponującej kluczem do zamkniętej szafy.

W 2019 roku Ś. S. złożyła powiatowemu lekarzowi weterynarii wniosek o wypłatę zasiłku opiekuńczego, co było związane ze strajkiem nauczycieli i koniecznością zapewnienia opieki dziecku. Po wypłynięciu wniosku, B. S. (1) wykonała telefon do dyrektora przedszkola, do którego uczęszcza dziecko pracownicy. Po uzyskaniu informacji, iż istnieje możliwość zorganizowania zajęć dla grupy dzieci, B. S. (1) „zaprosiła” Ś. S. do inspektoratu, gdzie zarzuciła jej oszustwo – składanie nieprawdziwego oświadczenia. Ostatecznie zatrudniona wycofała wniosek o zasiłek, wróciła do pracy, a dziecko jako jedyne korzystało ze specjalnie zorganizowanej opieki w przedszkolu.

W odniesieniu do posiadanej przez powódkę wiedzy księgowej i jej stosowania
w procesie pracy, pracodawca i współpracownicy nie mieli zastrzeżeń. Powódka przywiązywała dużą wagę do procedur, obowiązki wykonywała właściwie. Osoby kontrolujące czynności merytoryczne wykonywane przez B. S. (1) również nie dostrzegały istotnych uchybień w wymienionym zakresie.

Powódka jest osobą dominującą, narzuca swoje zdanie.

W dniu 1 grudnia 2020 roku do T. K. wpłynęła skarga pracowników inspektoratu w sprawie stosowania przez powódkę mobbingu w miejscu pracy. W treści pisma wskazano na następujące, praktykowane przez B. S. (1) zachowania:

- ciągła i nieracjonalna krytyka wykonywanej pracy,

- ograniczenie możliwości wypowiadania się oraz brak możliwości zabrania głosu przez „osoby naznaczone”,

- reagowanie na zgłaszane uwagi krzykiem, napadami histerii oraz wychodzenie w trakcie niewygodnej rozmowy i trzaskanie drzwiami,

- izolowanie niektórych osób oraz zakaz kontaktów z innymi pracownikami,

- nieustanne kwestionowanie każdej decyzji,

- odbieranie bez uzasadnionej przyczyny prac, które powinni wykonywać podlegli pracownicy,

- zatajanie przed pracownikiem/pracodawcą istotnych informacji mające na celu destabilizację i dezinformację w działaniu urzędu,

- ośmieszanie np. parodiowanie ruchów, wyśmiewanie wyglądu, ubioru,

- stosowanie pogróżek słownych dotyczących m.in. zwolnienia z pracy.

Skargę podpisało 8 pracowników inspektoratu.

Po konsultacji z radcą prawnym, powiatowy lekarz zobowiązał skarżących do sporządzenia notatek z precyzyjnym opisem zachowań powódki. Pracownicy złożyli żądane wyjaśnienia.

W dniu 9 grudnia 2020 roku powódka złożyła w sekretariacie pismo adresowane do wojewódzkiego lekarza weterynarii w Ł.. Pismo przekazano do adresata, T. K. nie zapoznawała się z jego treścią. W piśmie powódka informuje, iż inspektorat znalazł się
w trudnej sytuacji funkcjonowania pod kierownictwem powiatowego lekarza weterynarii T. K.. B. S. (1) wskazała m.in., iż każdej osobie podejmującej się pełnienia funkcji kierowniczej w jednostce sektora finansów publicznych niezbędna jest wiedza z zakresu finansów publicznych, znajomość przepisów obowiązujących w zakresie przyjmowania obowiązków, poza tym nie tylko wiedza o merytorycznych działaniach danej jednostki, ale także w jednakowym stopniu umiejętność wykazywania się wiedzą organizacyjną, jak i posiadanie zdolności strategicznych. Zdaniem powódki, bardzo krótki czasokres sprawowania funkcji kierowniczej przez T. K. przekłada się na problemy decyzyjne w obrębie gospodarki finansowej Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w P.. Powódka poinformowała również o istnieniu stosunku powinowactwa pomiędzy kierownikiem jednostki a jednym z pracowników (art. 79 ustawy o służbie cywilnej).

W dniu 29 grudnia 2020 roku, powódka otrzymała oświadczenie pracodawcy
o rozwiązaniu z nią stosunku pracy z zachowaniem 3 miesięcznego okresu wypowiedzenia.

Jako przyczynę powyższego podano:

1.  Utratę zaufania spowodowaną przekroczeniem przez pracownika granic dopuszczalnej krytyki przełożonej, co przejawiało się w podważaniu autorytetu
i kompetencji przełożonej w obecności innych pracowników,

2.  Zakłócanie spokoju i porządku pracy wyrażające się w zastraszaniu, używaniu podniesionego głosu, krzyku i agresywnego sposobu wyrażania się, przedmiotowym traktowaniu innych pracowników i krytykowaniu ich, komentowaniu ich stroju, wyśmiewaniu i parodiowaniu ich, co stanowi zachowanie nieetyczne i sprzeczne z przyjętymi wzorcami wartości obowiązujących
u pracodawcy, a także zachowania sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz obowiązkiem godnego zachowania się w służbie cywilnej, do których przestrzegania zobowiązany jest pracownik oraz co może zostać uznane za mobbing,

3.  Brak umiejętności pracy w zespole i budowania poprawnych relacji z innymi pracownikami, wykazywanie konfliktowej postawy utrudniającej współpracę międzywydziałową, zamykającą pole niezbędnej w ramach zakładu pracy współpracy, pomocy, udzielania informacji czy odpowiadania na pytania innym pracownikom, co prowadzi do dezorganizacji procesu pracy u pracodawcy,

4.  Nie wywiązywanie się z powierzonych obowiązków pracowniczych polegające na ignorowaniu poleceń służbowych.

Oświadczenie zawierało pouczenie o prawie i terminie odwołania się do Sądu Pracy.

Po „odejściu” powódki z pracy, atmosfera w inspektoracie uległa zdecydowanej poprawie. Bez problemu pracownik merytoryczny uzyskuje informację z działu księgowości.

Powyższy stan faktyczny Sąd Rejonowy ustalił na podstawie dokumentów osobowych , pism , notatek , skarg pracowników - zgromadzonych w aktach sprawy, a powołanych w uzasadnieniu orzeczenia oraz w oparciu o zeznania stron oraz świadków bezpośrednio współpracujących z powódką i z działem księgowości: A. P. (1), K. B., A. G., P. K. (1), S. M. (1), S. S. (1), A. C., M. B., K. O., S. W., Ś. S., częściowo zeznań J. K. – poprzedniego kierownika jednostki , lekarzy weterynarii rozliczających się w dziale księgowości D. F., P. K. (2), A. K., J. A. , M. O. (1).

W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy przesłuchał 47 świadków, podkreślając, iż nie wszystkie z osób przesłuchanych posiadały wiedzę w zakresie okoliczności istotnych z punktu widzenia rozstrzygnięcia. Część z nich – niewspółpracująca na co dzień z powódką - wypowiadała się wyłącznie w kwestiach merytorycznego aspektu pracy B. S. (1), zaś w odniesieniu do jej zachowań interpersonalnych bazując na sporadycznym, bądź rzadkim kontakcie z wymienioną. Wśród tych osób Sąd I instancji wskazał świadków: A. P. (2), H. D., M. K. (1), W. B., H. G., B. G. (pracownice Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynarii w Ł.), P. S., Ł. S. (współpracujący w zakresie dostarczania sprzętu peryferyjnego), B. S. (2) (agent ubezpieczeniowy), E. K. (1) (pracownik Inspektoratu Weterynarii w O.), E. K. (2) (pracownik Inspektoratu Weterynarii w T.), M. M. (kontrolujący, pracownik Wojewódzkiego Urzędu w Ł.), J. R., S. M. (2), M. O. (2) (pracownicy (...) w Ł. – Rejon w P. – jednostki znajdującej się w tym samym budynku co inspektorat, ale na innym piętrze). Świadkowie potwierdzali, iż powódka była osobą kontaktową i prawidłowo wywiązywała się ze swoich obowiązków, jednakże zdaniem sądu meriti istotne jest jednak to, iż po pierwsze pracodawca nie zarzucał B. S. (1) uchybień merytorycznych, po wtóre, osoby te nie współpracowały z powódką na co dzień, a co za tym idzie, trudno ocenić ich „wrażenia” jako miarodajne.

Dalej Sąd Rejonowy wskazał, iż nieco więcej udało się ustalić na podstawie zeznań urzędowych lekarzy rozliczających się z inspektoratem za pośrednictwem powódki. Wobec tego, iż zdarzało im się popełnić błąd bądź nie przedstawić rachunku na czas, osobiście konfrontowali się z główną księgową. W oparciu m.in. o ich relacje, Sąd mógł ocenić atmosferę panującą w jednostce oraz sposób komunikowania się przez powódkę z innymi osobami.

W ocenie Sądu I instancji, najistotniejsze były zeznania osób bezpośrednio pracujących z powódką w inspektoracie w P. w ostatnim, dłuższym okresie, tj. Ś. S., A. P. (1), P. K. (1), S. S. (1), K. B., A. G., S. M. (1), A. C. , M. B., K. O., S. W.. Jak podkreślił sąd meriti , osoby te na co dzień współpracowały z B. S. (1), bądź obserwując jej zachowania, bądź wchodząc w bezpośrednie interakcje z główną księgową. Co do zasady, Sąd Rejonowy uznał relacje wymienionych świadków jako wiarygodne, choć oceniał je z dużą ostrożnością, weryfikując przy wykorzystaniu dokumentów, a także własnych obserwacji w zakresie postawy/zachowań powódki w toku procesu. Zdaniem Sądu, zeznania świadków były konsekwentne (w korelacji do skargi i notatek służbowych), wzajemnie spójne i co ważne, nie nosiły znamion wyłącznie negatywnych. Świadkowie przyznawali, iż powódka wdrażała ich do pracy, była obowiązkowa, przestrzegała procedur, czy wreszcie angażowała się w organizowanie poczęstunków, imienin itp. Co istotne, część z osób współpracujących z powódką, nie świadczy już pracy na rzecz pozwanego, a w konsekwencji nie sposób wnioskować o ich obawach, czy chęci przypodobania się pracodawcy.

Sąd Rejonowy nie dał wiary zeznaniom J. K. w części, w której zaprzeczył jakoby pracownicy zgłaszali mu problemy dotyczące współpracy z B. S. (1), czy rezygnowali z jej powodu z pracy. Zdaniem Sądu Rejonowego twierdzenia te pozostają
w sprzeczności z zeznaniami innych świadków (S. W., K. O., Ś. S., S. S. (1)). Po wtóre, były kierownik inspektoratu, nie przyznając okoliczności opisywanych przez pracowników, mógł kierować się chęcią uniknięcia „oskarżeń” co do braku reakcji na nieakceptowane zachowania głównej księgowej. Co istotne, pracownicy zgłosili fakt stosowania wobec nich mobbingu w okresie, gdy J. K. był kierownikiem i jako pracodawca był obowiązany takim praktykom przeciwdziałać. W ocenie Sądu świadek wiedział o niewłaściwym postępowaniu B. S. (1), jednakże jej fachowość była dla niego istotniejsza niż atmosfera w miejscu pracy („mówił: gdzie ja taką drugą księgową znajdę” – zeznania A. K., „Pani B. miała ogromny wpływ na szefa” – zeznania S. W., „Szef bał się podjąć krok i rozwiązać umowę z Panią B.. Powiedział, że z poprzedniej pracy też odchodziła z jakimiś perypetiami. Bardzo często zgłaszałam panu K. problemy. Rozmawialiśmy, komentowaliśmy zachowanie B. i on to potwierdzał, przytakiwał, ale uspokajał, że się jakoś ułoży, że się uspokoi. Pytał się, czy ja poradziłabym sobie sama, jakby pani B. miało nie być w pracy, Ja odpowiedziałam, że nie” – zeznania K. B., „skarżyłam się panu K., wysłuchiwał cierpliwie, po kilku dniach pytał, czy poprawiła się sytuacja” – zeznania A. G.).

Sąd I instancji jako niewiarygodne ocenił również zeznania powódki, zaprzeczającej okolicznościom takim jak używanie podniesionego głosu, krzyk, histeryzowanie, trzaskanie drzwiami. Wymienione „zarzuty” pod adresem powódki pojawiały się bowiem w wielu zeznaniach (J. A., Ś. S., A. P. (1), P. K. (1), K. B., A. G., S. M. (1), W. J., S. S. (1), A. C., M. B., S. W., D. F., P. K. (2)). Zdaniem sądu meriti trudno założyć, by wszystkie wymienione osoby zgodnie zeznawały w tym zakresie nieprawdę. To, że krzyków, histerii itd. nie słyszeli pracownicy (...) (piętro wyżej), bądź osoby przebywające w inspektoracie bardzo rzadko (kontrolujący, przedstawiciele firm zewnętrznych), nie stanowi wystarczającego przeciwdowodu w odniesieniu do spornych okoliczności. Istotnym jest to, że nie jedna, czy dwie osoby potwierdziły opisywane zachowania powódki, lecz kilkanaście, w tym lekarze urzędowi niezwiązani z pozwanym stosunkiem podległości i niemający obiektywnego interesu w tym by „oczerniać” powódkę w niniejszym procesie.

Sąd Rejonowy oddalił wnioski powódki o przesłuchanie w charakterze świadków: M. K. (2), E. M., I. N., K. K. (2) i T. A.. W ocenie Sądu kwestie związane ze zdrowiem powódki w trakcie procesu, jej perturbacjami rodzinnymi, zachowaniem poza urzędem i opuszczeniem miejsca pracy 25 listopada, nie miały jakiegokolwiek znaczenia dla rozstrzygnięcia.

Jako nieprzydatne Sąd I instancji ocenił przeprowadzenie dowodów z opinii: biegłego z zakresu księgowość - na okoliczność, że powódka prawidłowo wykonywała pracę, biegłego z zakresu zarządzania w celu wykazania, że Powiatowy Inspektorat Weterynarii w P., pod rządami obecnego lekarza jest zarządzany nieprawidłowo, biegłego z zakresu informatyki w celu wykazania, czy w grudniu 2020 i w styczniu 2021 nie usuwano z systemu informatycznego danych, których wyniesienie zarzucano powódce. Zdaniem Sądu dopuszczenie dowodów doprowadziłoby jedynie do przedłużenia postępowania i skutkowałoby wygenerowaniem znaczących wydatków. Skoro pracodawca rezygnując ze współpracy z B. S. (1) nie kwestionował jej działań o charakterze merytorycznym, brak było podstaw do zlecania opinii biegłemu księgowemu. Również kwestia zarządzania inspektoratem, a także wyniesienia danych po wręczeniu wypowiedzenia (niebędąca przedmiotem oświadczenia pracodawcy), pozostawała bez znaczenia z punktu widzenia rozstrzygnięcia i jako taka nie uzasadniała opiniowania.

Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do odtwarzania przedłożonych przez pełnomocnika powódki plików zawierających zapisy rozmów telefonicznych i nagrania z programu telewizyjnego (...). Jak wskazał wnoszący, pierwsza z rozmów dotyczyła zmiany zachowania T. K. w odniesieniu do J. K. – ustępującego ze stanowiska, druga zaś rzekomych nieprawidłowości w dokumentacji przekazanej do ZUS po ustaniu zatrudnienia B. S. (1). Opisane okoliczności, na które Sąd miałby przeprowadzić postępowanie dowodowe nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sporu. W zainteresowaniach Sądu nie pozostaje stosunek T. K. do J. K., nadto kwestie dotyczące błędów w dokumentach i to wystawianych po złożeniu wypowiedzenia, nie pozostawały w związku z przyczynami zwolnienia powódki z pracy. Jako niezrozumiały Sąd Rejonowy uznał wniosek o przeprowadzenie dowodu z nagrania programu dotyczącego hodowcy kur i jego pretensji w związku z przeprowadzanymi w jego gospodarstwie kontrolami. Trudno uznać również za relewantną okoliczność przybycia, bądź nie T. K. na nagranie (...).

Sąd Rejonowy podkreślił , że przedmiotem oceny w przedmiotowym postępowaniu, czego zdaje się nie rozumieć powódka, nie jest kwestia ani charakteru/osobowości powiatowego lekarza weterynarii (np. pytania o jej uczestnictwo w wyjazdach integracyjnych), ani sposobu w jaki prowadzi jednostkę, a już na pewno nie zasadność przeprowadzanych przez T. K. kontroli, w tym u hodowcy kur.

Sąd Rejonowy oddalił także wniosek o dopuszczenie dowodu z konfrontacji zeznań świadków J. K. i Ś. S. oraz nagrania z monitoringu z korytarza sądowego. Świadkowie mieli być konfrontowani co do wymiany zdań, jaka miała miejsce po opuszczeniu sali rozpraw, a dotyczyła składanych przez pracowników zeznań, „niezgodnych” z twierdzeniami byłego kierownika. W ocenie Sądu, kwestia ewentualnego zadowolenia świadka z przebiegu procesu i tego, czy zachowywał się w stosunku do Ś. S. niegrzecznie, nie ma jakiegokolwiek znaczenia w kwestii oceny zasadności rozwiązania stosunku pracy z powódką.

Decyzję o oddaleniu opisanych wniosków Sąd I instancji podjął na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c.

Przechodząc do oceny materiału dowodowego Sąd Rejonowy uznał, że powództwo nie zasługiwało na uwzględnienie. W pierwszej kolejności Sąd I instancji ocenił żądanie odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w zatrudnieniu, powołując się na przepis art. 18 3a § 1 k.p. Zgodnie z jego treścią pracownicy powinni być równo traktowani w zakresie nawiązania i rozwiązania stosunku pracy, warunków zatrudnienia, awansowania oraz dostępu do szkolenia w celu podnoszenia kwalifikacji zawodowych, w szczególności bez względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie, orientację seksualną, a także bez względu na zatrudnienie na czas określony lub nieokreślony albo
w pełnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.

Za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu uważa się różnicowanie przez pracodawcę sytuacji pracownika z jednej lub kilku przyczyn określonych w powołanym wyżej przepisie, którego skutkiem jest w szczególności:

1) odmowa nawiązania lub rozwiązanie stosunku pracy,

2) niekorzystne ukształtowanie wynagrodzenia za pracę lub innych warunków zatrudnienia albo pominięcie przy awansowaniu lub przyznawaniu innych świadczeń związanych z pracą,

3) pominięcie przy typowaniu do udziału w szkoleniach podnoszących kwalifikacje zawodowe, chyba że pracodawca udowodni, że kierował się obiektywnymi powodami

(art. 18 3b § 1 k.p.).

Sąd I instancji podkreślił, że wykazanie okoliczności uprawdopodobniających fakty nieuzasadnionego różnicowania obciąża osobę, która stara się dowieść dyskryminacji (w zależności od sytuacji, będzie nią starający się o pracę bądź sam pracownik). Innymi słowy pracownik, który zarzuca pracodawcy dyskryminację, powinien wskazać przyczynę (powód) dyskryminacji, na co wskazuje orzeczenie wyroku Sądu Najwyższego z dnia 9 stycznia 2007 r. (II PK 180/06), zgodnie z którym, w celu uruchomienia szczególnego mechanizmu rozkładu ciężaru dowodu określonego w art. 18 3b § 1 k.p., pracownik, który we własnej ocenie był dyskryminowany, powinien wskazać przyczynę dyskryminacji oraz okoliczności dowodzące nierównego traktowania z tej przyczyny.

Zdaniem Sądu I instancji, w przedmiotowej sprawie powódka w żaden sposób nie wykazała, by potraktowano ją gorzej od innych pracowników ze względu na prawnie niedopuszczalne kryterium dyskryminujące. Powoływanie się przez powódkę wyłącznie na fakt rozwiązania stosunku pracy z przyczyn pozamerytorycznych oraz podejmowanie wobec niej działań, o których mowa w art. 18 3a § 5 pkt 1 i 2 k.p., nie jest wystarczającym do czynienia ustaleń w przedmiocie ewentualnego odszkodowania. Przejawy dyskryminacji muszą wiązać się ze stosowaniem konkretnego kryterium dyskryminującego. Pomimo zobowiązania pełnomocnika do sprecyzowania żądania, do chwili zamknięcia rozprawy, nie uściślono kwestii prawnie niedopuszczalnego kryterium różnicowania sytuacji zatrudnionego. To, że powódka czuje się pokrzywdzona w związku z utratą zatrudnienia, treścią stawianych jej (pozamerytorycznych) zarzutów, czy innych, w zasadzie niesprecyzowanych okoliczności (odwołano się wyłącznie do ogólnikowej treści § 5 pkt 1 i 2 art. 18 3a k.p.), nie może odnieść jakiegokolwiek skutku w świetle zacytowanych wyżej regulacji. Sąd Rejonowy ponownie podkreślił , iż powódka nie tylko nie wykazała, ale nawet nie nazwała kryteriów dyskryminacyjnych, o których mowa w art. 18 3a § 1 k.p. Sąd nie ma obowiązku działać za stronę, zwłaszcza reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika, a inicjatywę dowodową winien podejmować z urzędu jedynie w wypadkach wyjątkowych. W myśl art. 232 k.p.c. to strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Bierność strony w tym zakresie nie zobowiązuje Sądu do prowadzenia dowodów z urzędu, przeciwnie, naraża stronę na negatywne skutki procesowe, w tym na oddalenie żądania, jako nieudowodnionego.

W konsekwencji powyższych ustaleń i rozważań, Sąd oddalił żądanie zasądzenia odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w zatrudnieniu.

Oceniając żądanie przywrócenia do pracy w związku z niezgodnym z prawem rozwiązaniem umowy o pracę za wypowiedzeniem, Sąd Rejonowy rozważył najdalej idący zarzut powódki tj. złożenie oświadczenia woli przez osobę nieuprawnioną w związku z nieważnością powołania T. K. na stanowisko powiatowego lekarza weterynarii.

W tym kontekście B. S. (1) przywołała treść art. 79 ustawy z dnia 21 listopada 2008 roku o służbie cywilnej (tekst jednolity - Dz.U. z 2021 roku poz. 1233). Sąd I instancji wskazał , iż celem regulacji – wykluczającej podległość służbową między określoną grupą krewnych i powinowatych - było zagwarantowanie przejrzystości w działaniu urzędników sektora publicznego. Ustawodawca nie przewidział wyraźnych sankcji za naruszenie przepisu. W literaturze przyjmuje się, że konsekwencją zignorowania zakazu jest obowiązek zakończenia sytuacji sprzecznej z regulacją (tak Płażek Stefan – Ustawa o służbie cywilnej – Komentarz pod redakcją Krzysztofa Barana). Co naturalne, w grę wchodzić mogą sankcje dyscyplinarne, łącznie z możliwością rozwiązania stosunku pracy w trybie natychmiastowym. A contrario, sam fakt obsadzenia stanowiska, przy istniejącej już przeszkodzie, nie powoduje nieważności, czy bezskuteczności powołania. Podejmowane przez kierownika czynności, w tym te wynikające z Kodeksu pracy i skierowane do zatrudnionych, pozostają skuteczne. Konkludując, Sąd Rejonowy uznał za ważne. oświadczenie woli złożone przez T. K. wobec B. S. (1) 29 grudnia 2020 roku

Odnosząc się do kwestionowanego przez powódkę „umocowania” pełnomocnika pozwanego do występowania w procesie, z powołaniem się na okoliczności związane z „wyborem” radcy prawnego do obsługiwania inspektoratu, Sąd Rejonowy stwierdził , że podnoszone kwestie nie miały znaczenia. Z punktu widzenia procesu cywilnego istotnym było jedynie złożenie dokumentu pełnomocnictwa (ewentualnie udzielenie umocowania ustnie) oraz fakt, iż reprezentant strony wykonuje zawód radcy prawnego (art. 87 k.p.c.).

Przechodząc do meritum, Sąd uznał, iż rozwiązanie umowy o pracę z powódką
z przyczyn wskazanych w oświadczeniu pracodawcy było uzasadnione. Sąd zaakcentował , że rozwiązanie umowy o pracę za wypowiedzeniem jest zwykłym sposobem zakończenia więzi prawno – pracowniczej co oznacza, iż przyczyna „zwolnienia” nie musi mieć szczególnej wagi czy nadzwyczajnej doniosłości. Pracodawca może podjąć decyzję o zakończeniu współpracy nie tylko wówczas gdy pracownik nie wykonuje bądź nienależycie wykonuje swoje obowiązki pracownicze. Również sama niemożność porozumienia się z pracownikiem, odmienne wizje w zakresie organizacji pracy, a nawet nieakceptowany sposób bycia zatrudnionego mogą być podstawą zwolnienia. Jest tak dlatego, że stosunek pracy jest szczególną więzią prawną. Poza podporządkowaniem, zakłada wzajemną lojalność stron. Zatrudniający musi „liczyć” na pracownika, gdyż to on ponosi odpowiedzialność za rezultat działania zakładu pracy. W konsekwencji, pracownik winien dostosować się do standardów pracy preferowanych przez danego przełożonego, nawet jeśli byłoby to niezgodne z jego założeniami, czy przekonaniami.

W ocenie Sądu I instancji , zgromadzony w procesie materiał dowodowy potwierdził istnienie opisanych w oświadczeniu przyczyn, co więcej uzasadniały one zakończenie współpracy z powódką.

Odnosząc się do pierwszej podstawy faktycznej „zwolnienia” - utraty zaufania spowodowanej przekroczeniem przez pracownika granic dopuszczalnej krytyki przełożonej, Sąd Rejonowy stwierdził , że co do zasady zatrudniony nie jest pozbawiony prawa do konstruktywnej krytyki poczynań pracodawcy. Z drugiej jednakże strony, istotnym jest nie tylko jej zakres ale i sposób formułowania, czy wreszcie krąg adresatów, do których kierowane są ewentualne uwagi. W niniejszej sprawie ustalono, iż B. S. (1) miała zastrzeżenia co do kompetencji nowego kierownika jednostki, jego przygotowania merytorycznego i doświadczenia zawodowego. Wynika to wprost np. z pisma skierowanego przez główną księgową do wojewódzkiego lekarza weterynarii w dniu 9 grudnia 2020 roku, ale także z pism procesowych formułowanych w toku procesu. Powódka jednoznacznie, krytycznie oceniała nowego przełożonego, zarzucając mu brak decyzyjności, właściwej organizacji pracy, niewystarczającą wiedzę z zakresu finansów publicznych. Zdaniem sądu meriti o ile formułowanie takich „zastrzeżeń” w ramach informacji skierowanej do organu wyższego stopnia (być może w celu zasygnalizowania problemów komunikacji z kierownikiem) można by uznać za dopuszczalne, o tyle negatywne wypowiadanie się o pracodawcy w obecności innych pracowników, nie powinno mieć miejsca. Jako przykład sąd meriti przytoczył kilka znamiennych, złożonych w sprawie zeznań: „cały czas nam mówiła, jak taka osoba, nie mająca wiedzy i doświadczenia, może ubiegać się o takie stanowisko” – K. B., „powódka mówiła, że pani T. jest nieodpowiednią osobą na stanowisko powiatowego lekarza, że jest nieprzygotowana, że nie ma wiedzy, a to że pracuje w PIW to jest zasługą jej męża”, „pani B. krzyczała do pani T., w jakim celu wzywa się jej pracownika. Pani T. musiała przyjść do nas do pokoju i wytłumaczyć po co mnie wołała”, „w mojej obecności powódka krytykowała kompetencje pozwanej” – A. G., „pani T. uprzejmie prosiła o pomoc, na co Pani B. lekceważyła polecenia służbowe, potrafiła wyjść, okazywała zdenerwowanie” – A. P. (1), „jak u nas w pokoju podpisywała coś pani T., w systemie (...) i trzeba było ją pokierować gdzie ma wejść, to pani B. komentowała, że tyle czasu to robi i cały czas się na tym nie zna”, „my w pokoju cały czas słuchałyśmy, jaka pani T. jest niedobra, jak za jej rządów będzie źle, opowiadała nam tak, aby przedstawić ją w złym świetle”– K. B., „księgowość mnie prosiła o ten podpis. Pana K. nie było w pracy, ale był zastępca pani T. K.. Pani B. skwitowała to uśmieszkiem, że taki wniosek można podpisać, a niektórym osobom brakuje inteligencji. Pani K. miała problem z logowaniem, hasło było błędne” - A. C.. Zdaniem Sądu, powyższe wypowiedzi i zachowania pod adresem przełożonego, co najmniej przekraczają granice dozwolonej krytyki, a nawet naruszają dobra osobiste T. K.. Powódka poniżała powiatowego lekarza w obecności innych pracowników, a lekceważąc jej polecenia, z całą pewnością podważała autorytet pracodawcy. Sąd Rejonowy nie dopatrzył się żadnych okoliczności usprawiedliwiających taką postawę B. S. (1). Newralgiczny okres w księgowości, kłopoty z komunikacją, subiektywna ocena kompetencji kierownika, problemy osobiste powódki, pozostają bez znaczenia z punktu widzenia jednoznacznie negatywnej oceny opisanych zachowań.

Sąd I instancji nie miał również wątpliwości, że powódka zakłócała spokój i porządek w pracy, co najmniej zastraszając pracowników i używając podniesionego głosu, a nawet krzyku. Jak już sygnalizowano we wcześniejszej części uzasadnienia, kilkunastu świadków potwierdziło opisane okoliczności. Abstrahując od kwestii krzyków, trzaskania drzwiami, rzucania dokumentami, Sąd Rejonowy zwrócił należy uwagę na opisywane przez świadków zachowania głównej księgowej jak: „mówiła – kto żyje ze mną w zgodzie, to będzie miał dobrze, kto nie, to nie” – S. M. (1), „musiałam mówić pani S., po co potrzebuję 2-3 dni urlopu. Nie wolno mi było od razu iść komuś pomóc przy komputerze. Bałam się powódki i boję się nadal”, „nie wolno nam było wchodzić w relacje z innymi pracownikami, bo pani B. myślała, że spiskujemy przeciwko niej”, „nie wolno było nam spotykać się w pracy, rozmawiać ze sobą w pracy, kontaktowałyśmy się po pracy ze sobą telefonicznie”, „uczęszczałam na stepy z panią C., co się obróciło przeciwko mnie. Miałam nieprzyjemności, że po pracy spiskuję przeciwko niej, że mówię o wydatkach”, „jak się będziesz układała z T. to ze mną masz już źle” – A. G., „nie można było spotykać się z innymi pracownikami poza pracą, a jeśli chcemy to spotykamy się też z panią B.” – K. B., „pani S. powiedziała mi – S. nie uważaj, że jesteś najmądrzejsza na świecie, uważaj z kim zadzierasz, bo naprawdę nie warto” – S. W., „dziewczyny się bały i nie chciały iść z nami na piwo po pracy” – S. S. (1)”. Sąd Rejonowy nie znalazł podstaw do odmowy wiarygodności wymienionym świadkom. Oceniając opisywane zachowania powódki, zdaniem Sądu Rejonowego, B. S. (1) wprowadziła specyficzną atmosferę w zakładzie pracy, w istocie skutkującą obawami ze strony najbliższych jej współpracowników. Czy były to obawy uzasadnione, czy też nie, pozostaje bez znaczenia. B. S. (1) była bezpośrednią przełożoną pracownic księgowości i wyraźnie dawała im do zrozumienia, iż niepodporządkowanie się jej „zasadom”, może mieć dla nich negatywne konsekwencje. Mając zaś na względzie, co również podkreślali świadkowie, iż powódka miała dobry „kontakt” z ówczesnym kierownikiem, kobiety mogły czuć się zagrożone. W zasadzie dalszy komentarz w tym zakresie Sąd Rejonowy uznał za zbędny. Pracownicy bali się powódki, czuli się ograniczani i to nie tylko w sferze dotyczącej wykonywania swoich obowiązków służbowych, ale także tej związanej z aktywnością w czasie wolnym.

Kolejna z przyczyn rozwiązania umowy z powódką - braku umiejętności pracy w zespole i budowania poprawnych relacji z innymi pracownikami, wykazywanie konfliktowej postawy utrudniającej współpracę międzywydziałową, wiąże się z poprzednią. Sąd Rejonowy przywołał zeznania świadków współpracujących z powódką na co dzień, relacjonujących złą atmosferę w pracy oraz trudności w komunikowaniu się z główną księgową i rozumieniu jej przekazu: „pani B. używa nomenklatury z zakresu budżetu, słowa są zrozumiałe, ale jeśli ja nie mam wiedzy w tym zakresie, to nic mi to nie daje, że usłyszę słowa”, „nikt nie wiedział do końca z jaką reakcją się spotka ze strony pani S.”, „jak się chciało coś ustalić z osobami, które pracowały w dziale księgowości, to czekało się na moment aż pani B. opuści pokój. Wykorzystywaliśmy dni kiedy powódki nie było w pracy. Wtedy człowiek luźniej oddychał, nie było wtedy hałasów” – A. P. (1), „potrzebowaliśmy jasnych informacji. Pani B. powoływała się na artykuły, paragrafy, pozycje, mówiła do nas niezrozumiałym językiem”. Każdy z nas jest człowiekiem, każdy oprócz pracy ma jeszcze życie osobiste, które nie powinno, ale mogłoby wpłynąć na ten gorszy humor. Tylko, z tym, że taka sytuacja trwała od lat. Nikt nie może przeżywać gorszego humoru przez lata”, „współpraca była ciężka, nie jestem tutaj bez powodu” – P. K. (1), „nie chciałam pracować w takiej atmosferze. Jakby nie relacje z panią S. nie odeszłabym z pracy” – S. W., „jak się tam wchodziło to pracownice siedziały jak trusie, patrzyły na nas i nie żartowały” – A. W., „współczuję tym co musieli z nią przebywać na co dzień. Jak się wchodziło z papierami, to dziewczyny bały się odpowiedzieć dzień dobry” – D. F., „ zależało jaki dzień miała pani B., jak miała gorszy dzień to odbijało się na pracy całego zespołu” – S. M. (1), „jak nie było powódki w pracy, było mniej stresu. One były mniej zestresowane, można było się od nich więcej dowiedzieć” – S. S. (1), „ w 2017 roku miałam dosyć współpracy z panią B., ale jej o tym nie powiedziałam, przez to jej zachowanie. Zaczęłam się wspomagać lekami. Przez rok ochłonęłam i wróciłam, ale nic się nie zmieniło”, „byłam zaproszona do pokoju jako świadek przebiegu rozmowy. Pani T. oczekiwała odpowiedzi, pani B. cały czas gadała o wszystkim, ale nie o konkretach” – K. B., „jakby zmieniła się pani S., to zostałabym w pracy. Lubiłam tę pracę” – K. O..

W ocenie Sądu Rejonowego , nie dziwi fakt, iż pracownikom trudno było funkcjonować w pracy w obecności powódki. Atmosfera w miejscu zatrudnienia ma bowiem bardzo istotne znaczenie. Nie chodzi przy tym tylko o jej wpływ na samopoczucie załogi, ale również i wydajność całego zespołu, jego motywację i zaangażowanie. Biorąc pod uwagę fakt, iż pobyt w zakładzie pracy konieczny jest 5 dni w tygodniu i trwa 8 godzin na dobę, kwestie stosunków interpersonalnych mają znaczenie kluczowe. Z całą pewnością nikomu nie służy narażanie się na „humory”, czy notoryczne wahania nastroju współpracownika. Jest to o tyle istotne jeśli mieć na względzie, iż załoga tworzy zespół, a sposób wykonywania obowiązków danego pracownika często determinowany jest postawą innego. Niemożność uzyskania niezbędnych informacji, problem w komunikacji, nie służy efektywności i zakłóca prawidłowy tok świadczenia pracy. Sąd Rejonowy podkreślił ,że nikt nie kwestionuje tego, iż B. S. (1) jest specjalistą w swojej dziedzinie, jednakże nie oznacza to, iż specjalistami takimi były inne osoby zatrudnione w inspektoracie. Powódka, jeśli już zdecydowała się udzielić informacji czyniła to w sposób zawiły, posługując się tylko jej znaną nomenklaturą. Sąd Rejonowy podkreślił, iż taką postawę powódka prezentowała również w toku procesu. Formułując pytania do świadka, poprzedzała je komentarzami, często nawiązywała do zagadnień księgowych, co istotne, pozostających bez znaczenia z punktu widzenia przedmiotu sporu. Fakt każdorazowego niedyscyplinowania powódki przez przewodniczącą był zamierzony i pozwolił choć częściowo przyjrzeć się usposobieniu B. S. (1). W toku procesu, B. S. (1) zmierzała za wszelką cenę do wykazania, iż była bardzo dobrym księgowym (wniosek o dowód z opinii biegłego, przesłuchanie osób kontrolujących jej pracę itp.), pomimo, iż przewodniczący przypominał, iż jest to okoliczność bezsporna, a przyczyny jej zwolnienia były inne. Jednocześnie skupiała się na kwestionowaniu działań pozwanego, czy świadków – również w zakresie niezwiązanym z przedmiotem sporu, a nawet dotyczącym sfery ich życia osobistego. Powódka, zdaniem Sądu Rejonowego jest osobą bardzo ambitną, przekonaną o swojej racji i broniącą jej za wszelką cenę. W ocenie Sądu, cechuje ją nadto potrzeba stałej kontroli i panowania nad sytuacją oraz decydowania o każdej dotyczącej jej obszaru działalności kwestii. Doświadczenie życiowe nakazuje przyjąć, iż takie cechy osobowości pozostają w kontrze do możliwości wykonywania pracy w rygorze podporządkowania i stosowania się do poleceń służbowych. Powyższa teza dotycząca usposobienia powódki wynika nie tylko z obserwacji poczynionej na sali rozpraw, ale i z materiału dowodowego zgromadzonego w sprawie. Sąd Rejonowy odwołał się tu do sytuacji opisanej przez Ś. S., dotyczącej złożonego przez nią wniosku o wypłacenie zasiłku opiekuńczego. Powódka potwierdziła fakt czynienia ustaleń z dyrektorem przedszkola w zakresie ewentualnej możliwości zapewniania opieki dziecku zatrudnionej. W ocenie Sądu, takie zachowanie nie było niczym uzasadnione i nie powinno było pozostawać w sferze zainteresowań powódki. B. S. (1) nie była pracodawcą Ś. S., jej zwierzchnikiem, a nadto nie była uprawnioną do weryfikowania okoliczności powoływanej w związku z wnioskiem o zasiłek. Oświadczenie w tym zakresie składa na stosownym formularzu pracownik i to on ponosi odpowiedzialność za niezgodne z prawdą informację, które zresztą w razie wątpliwości weryfikuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Powódka, nawet jeśli wykonywała wówczas polecenie J. K., powinna mieć wątpliwości co do jego zgodności z prawem. Tymczasem takich nie miała, w odróżnieniu do polecenia przedłożenia T. K. listy nagród w listopadzie 2020 roku (o czym będzie mowa w kolejnym fragmencie uzasadnienia). Dodatkowo, Sąd przytoczył także zeznania świadków jednoznacznie świadczące o uciążliwych cechach charakteru powódki: „pani B. ma specyficzny charakter. Ona ma rację i zawsze rację” – A. W., „pani B. właziła z butami w nasze sprawy. Irytujące jest to, że księgowa chce rządzić, dyktować lekarzom co mają robić, rozliczać ich dlaczego byli tam, a nie tu. Jej władza sięgała na cały inspektorat” – D. F., „ jak samochód wyprowadzony był poza bramę, to przyszła pani S. do sekretariatu i pytała dlaczego tak się stało, kto to zarządził” – W. J., „pani B. krzyczała, w jakim celu wzywa się jej pracownika”, „główny księgowy interesował się wszystkim co działo się w inspektoracie” – A. G., „pani pouczyła mnie co ja mam zrobić z lekarzem powiatowym” – W. S. (1), „pani S. jest osobą dominującą. Narzucała swoje zdanie” – A. P. (1).

Sąd Rejonowy czyniąc ustalenia w zakresie sposobu zachowania się powódki wobec współpracowników, nie skorzystał z dokumentacji medycznej przedstawionej przez B. S. (1) i opinii prywatnych sporządzonych na jej zlecenie. „Ekspertyzy” te potraktowane mogły być wyłącznie jako stanowisko strony, nie zaś dowód z opinii biegłego w rozumieniu art. 278 k.p.c. (o dopuszczenie którego powódka, reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika nie wnosiła).

Sąd Rejonowy ustalił, iż powódka nie tylko podważała autorytet przełożonej, komentując jej kompetencje, ale również lekceważyła wydawane przez nią polecenia. Ubocznie sąd meriti wskazał, iż co do zasady niewykonanie polecenia może być kwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych. Trudno racjonalnie wytłumaczyć fakt oczekiwania przez T. K. na sporządzenie listy wypłaconych nagród przez okres 3 tygodni. Wobec tego, iż powódka nie reagowała na polecenia ustne, kierownik zmuszony był wydać je na piśmie (również w innych kwestiach- np. środki na uregulowanie faktury). Po otrzymaniu pisma, B. S. (1) nadal nie widziała konieczności przekazania przełożonej żądanego dokumentu. Z całą pewnością nie było to wynikiem braku czasu, gdyż w odpowiedzi na dyspozycję T. K. sporządziła obszerne pismo, nie wspominając w nim o nawale obowiązków, a zwracając się z prośbą o uargumentowanie polecenia i podanie jego podstawy prawnej. Zdaniem Sądu, jest to zachowanie nieakceptowalne. Istotą zatrudnienia jest wykonywanie poleceń służbowych, a te nie muszą przybierać formy pisemnej i nie wymagają wskazania podstawy prawnej. Podstawą taką jest stosunek pracy, a pracownik może odmówić wykonania polecenia tylko wówczas, gdy jest ono niezgodne z prawem bądź umową o pracę (art. 100 § 1 k.p.). W ocenie Sądu I instancji, powódka od początku prezentowała negatywny stosunek do nowego kierownika, nie chciała mu pomóc i utrudniała prawidłowe funkcjonowanie inspektoratu. Potwierdzają to zeznania świadków. „Jak pani T. została powiatowym lekarzem pani S. nie mogła się z tym pogodzić. Zaczęła zachowywać się w taki sposób, żeby nie współpracować z panią T.. Oczywiście nam też zakazała udzielać odpowiedzi i współpracować. Mamy siedzieć spokojnie w pokoju i nie wychodzić przed szereg, nie podpowiadać w czynnościach powiatowej”, „jeśli powiatowy chciał informacji o nagrodach, to czemu pani B. nie mogła ich udzielić, czemu odmówiła wykonania polecenia? Powiatowy lekarz nie ma wglądu do systemu kadrowo – płacowego” – K. B.”, „widać było, że pani T. się męczy. Przychodziła, dopytywała o jakieś tabele, ja nie mogłam jej pomóc, nie znałam się” – Ś. S., „pani T. uprzejmie prosiła o pomoc, na co pani B. lekceważyła polecenie, potrafiła wyjść, okazywała zdenerwowanie” – A. P. (1), „ była sytuacja z fakturą, pani główna księgowa oczekiwała od powiatowego lekarza, aby znalazł rozwiązanie co zrobić z zapłatą faktury. Powiatowy sam nie jest w stanie zrobić przesunięcia z konta na konto. Sam powiatowy nie wie na co jest ile środków” – K. B., „ powódka zamknęła dokumenty przede mną, bo obawiała się, że udzielam danych pani T.”, „poszłam z pismami to powiedziała, że ich nie przyjmie” – S. M. (1). Z kolei, jak

wyjaśniała pozwana, w sytuacji niemożności uzyskania informacji od głównej księgowej, kontaktowała się z pracownikiem innego inspektoratu i od niego otrzymywała konieczną pomoc. Zdaniem sądu meriti trudno zaakceptować taki sposób współpracy między kierującym inspektoratem, a głównym księgowym. Są to stanowiska ściśle powiązane, a bazowanie na wiedzy księgowego jest naturalnym i niezbędnym narzędziem umożlwiającym prawidłowe zarządzanie jednostką. Kierownik musi mieć zaufanie do księgowej, a ten winien wykonywać jego polecenia, chociażby wcześniej mu takich nie wydawano. Powódka zdaje się nie zauważać, iż T. K. była „nowym” zarządzającym i mogła nie posiadać specjalistycznej wiedzy i doświadczenia w sprawach finansowych. Na stanowisko kierownika inspektoratu zatrudniany jest lekarz weterynarii i z całą pewnością wdrożenie się w nowe obowiązki, niezwiązane z profilem wykształcenia wymaga czasu. Tymczasem B. S. (1) nie dostosowała się do nowych realiów i nie ułatwiała T. K. kierowania placówką. Naturalnym jest, iż poprzedni lekarz powiatowy posiadał wieloletnie doświadczenie i nie miał potrzeby tak częstego zwracania się do głównego księgowego, chociażby z prośbą o wyjaśnienie określonych procedur, zapisów itp. Podsumowując , Sąd Rejonowy uznał, że powódka prezentowała lekceważący stosunek do „nowego” przełożonego, a taka postawa mogła spotkać się z jego dezaprobatą i skutkować wypowiedzeniem umowy o pracę. Ponownie Sąd Rejonowy podkreślił , że powódka generowała trudną atmosferę w miejscu pracy – wygłaszała monologi, prezentowała swoje zmienne nastroje, używała podniesionego tonu głosu, krzyczała. To, że takie zachowania nie przeszkadzały poprzedniemu kierownikowi, nie znaczy, że musiał je akceptować nowy. Jeżeli pracownicy nie chcą współpracować z daną osobą, skarżą się na jej zachowania, pracodawca ma obowiązek zareagować. Nie było konieczne wykazywanie w tym postępowaniu, iż powódka dopuściła się mobbingu. Istotnym było to, iż inne osoby nie widziały możliwości dalszej współpracy z głównym księgowym, a niektóre z nich między innymi z tego powodu postanowiły zmienić pracę. Sąd nie może wkraczać w prawo pracodawcy do doboru współpracowników, zwłaszcza na stanowiskach kierowniczych. Jeśli współpraca nie układa się po myśli kierownika, może on podjąć decyzję o zwolnieniu, a Sąd nie ma podstaw do jej podważania, chyba, że byłaby wyłącznie wynikiem określonego uprzedzenia bądź innych, zupełnie nieracjonalnych pobudek. Z taką sytuacją nie mamy do czynienia w niniejszej sprawie. Powódka nie wykazała również, by zawiązano wobec niej spisek, chcąc po prostu pozbyć się jej z miejsca pracy. Jak wyjaśniał S. S. (1) (inicjator skargi), na oficjalne zgłoszenie problemu zdecydowano się właśnie w związku ze zmianą szefa. Sąd Rejonowy uznał , że jest to logiczne, jeśli mieć na względzie, że poprzedni kierownik nie reagował na problem, koncentrując się na merytorycznej stronie współpracy z powódką. Co ważne, zatrudnieni widząc stosunek B. S. (1) do T. K. i odnotowując fakt nieukładania się ich wzajemnych relacji, mogli „wykorzystać” sytuację, licząc na głębszą diagnozę problemu i pomoc w jego rozwiązaniu. Sąd I instancji podkreślił przy tym, że skarga pracowników wpłynęła przed pismem powódki adresowanym do wojewódzkiego lekarza weterynarii, a dotyczącym niepokojącej sytuacji w inspektoracie. Nie może być zatem mowy, że była efektem nacisków ze strony T. K., niezadowolonej z jednoznacznej oceny powódki w zakresie posiadanych przez nią kompetencji. Powiatowy lekarz podkreślał również, iż z treścią pisma powódki zapoznał się dopiero w toku niniejszego procesu. Ewentualnej intrygi nie potwierdza także sam fakt zwolnienia powódki na koniec roku kalendarzowego. Zdaniem Sądu Rejonowego można bowiem zaprezentować stanowisko przeciwne od sygnalizowanego przez B. S. (1), a mianowicie takie, iż współpraca z nią była tak trudna, iż pomimo newralgicznego okresu pracodawca nie czekał z decyzją o zwolnieniu, a nawet zobowiązał powódkę do wykorzystania urlopu wypoczynkowego. Powódka zamiast wykonywać i to bezzwłocznie polecenia pracodawcy, zaczęła i to niepotrzebnie koncentrować się na wymianie pism i wykazywaniu ewentualnej nieudolności zatrudniającego (co zresztą kontynuowała w toku procesu). B. S. (1) nie miała prawa kwestionować dekretacji pism przez kierownika, komentować faktu wzywania pracownika jej wydziału na rozmowę bez jej udziału, czy nawet zamykać szaf przed współpracownicami. Co istotne, pracodawcy mógł nie odpowiadać sposób komunikowania się powódki – długie monologi, koncentrujące sią na specjalistycznej wiedzy księgowej. Sąd I instancji wskazał jednocześnie na ważny aspekt, mianowicie, iż obecnie inspektorat funkcjonuje nadal pod kierownictwem T. K., a atmosfera w placówce znacząco się poprawiła. „Jest teraz zdecydowanie lepiej, nie jesteśmy obarczane dodatkowymi zadaniami, które związane są z funkcjonowaniem działu księgowego. Można normalnie wejść do pokoju i zadać pytanie” – A. P. (1), „atmosfera poprawiła się diametralnie z dniem odejścia pani B. S. (1). Przykro mi to mówić. Mamy chęci do pracy, rano witamy się uśmiechem, pracuje się nam bardzo dobrze”, „dziewczyny teraz są uśmiechnięte, pomocne, jest współpraca na odpowiednim poziomie” – P. K. (1), „na pewno teraz jest inna atmosfera w pracy. Do działu księgowości można wejść i porozmawiać” – S. M. (1), „teraz nawet dziewczyny wypiękniały” – D. F.”.

Zdaniem Sądu Rejonowego, powódka z pewnością czuje się skrzywdzona, ale koncentrowanie się na wykazywaniu, iż działania lekarza powiatowego są nieprawidłowe, niczego w jej położeniu zawodowym nie zmienią. W ocenie Sądu pozostaje zaakceptować zaistniałą sytuację, pozostawiając pozwanej swobodę w organizowaniu pracy w inspektoracie na własnych zasadach. Powódka nie była w stanie pogodzić się z inną formą zarządzania inspektoratem, dostosować się do przełożonego, nawet jeśli wymagałoby to tylko udzielania mu jasnych wskazówek i doradzania w kwestiach finansowych. Brak porozumienia między księgowym a kierownikiem zakładu pracy, konieczność formułowania poleceń na piśmie, nieuzyskiwanie konkretnych odpowiedzi z pewnością były nie do zaakceptowania. Również nadmierne emocjonalnie reakcje, płacz, podniesiony głos w miejscu pracy, mogą nie odpowiadać innym i generować napiętą atmosferę, nawet jeśli nie są zawinione.

Podsumowując, zdaniem Sądu pracodawca wykazał, iż dalsza współpraca z powódkę nie jest możliwa i zasadnie rozwiązał z nią stosunek pracy. Gdyby w tym stanie faktycznym zastosowano tryb z art. 52 k.p., być może ocena ta wyglądałaby zgoła odmiennie. Pracodawca zdecydował się natomiast na rozwiązanie umowy z zachowaniem okresu wypowiedzenia, precyzyjnie określił przyczyny zwolnienia i wykazał ich prawdziwość.

Sądu I instancji podkreślił przy tym , że nawet wystąpienie kilku z podanych przyczyn byłoby wystarczające do zakończenia współpracy z B. S. (1). Jako wykluczające dalsze zatrudnienie powódki Sąd uznał w szczególności kwestionowanie poleceń przełożonego oraz brak predyspozycji do poprawnej pracy zespołowej.

O kosztach procesu za I instancję orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c.

Wysokość wynagrodzenia pełnomocnika pozwanego ustalono na podstawie § 9 ust. 1 pkt 1 i 2 w zw. z § 15 ust. 3 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2010 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (tekst jednolity - Dz. U. z 2018 r., poz. 265). Sąd zasądził koszty zastępstwa w podwójnej wysokości w odniesieniu do żądania przywrócenia do pracy, podkreślając że w istocie proces koncentrował się na roztrząsaniu przyczyn wypowiedzenia umowy o pracę. W sprawie zgromadzono obszerny materiał dowodowy, przesłuchano około 50 osób i procedowano na kilkunastu rozprawach. Z całą pewnością nakład pracy pełnomocnika nie był w tym wypadku standardowy. Biorąc zaś pod uwagę stałą, bardzo niską wysokość stawki – 180 zł, Sąd obciążył stronę przeciwną kwotą podwójną. W zakresie żądania odszkodowania z tytułu nierównego traktowania w zatrudnieniu, Sąd poprzestał na ustaleniu kosztów zastępstwa w stawce minimalnej. Wobec tego, że powódka nie wskazała kryteriów dyskryminacyjnych, postępowanie dowodowe w zasadzie dotyczyło zagadnień związanych z rozwiązaniem umowy o pracę. Co istotne, stawka wynagrodzenia w tym wypadku uzależniona jest od wartości przedmiotu sporu i ustalenie jej na kwotę 2.700 zł, z całą pewnością było zdaniem Sądu Rejonowego wystarczające.

Apelację od wyroku Sądu Rejonowego wywiódł pełnomocnik powódki, zaskarżając wyrok w całości. Z uwagi na ton apelacji i użyte w niej sformułowania Sąd Okręgowy cytuje je w znacznej części dosłownie ( zwłaszcza zarzuty apelacji).

Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono:

1: naruszenie przepisów postępowania mające istotny wpływ na wynik sprawy - tj.:

a)  art. 379 pkt 2 KPC in fine w zw. z art. 44 ust. 4 w zw. z art. 47 w zw. z art. 68 ust. 1 pkt. 1 i 5 w zw. z art. 69 ust. 1 pkt 3 i ust. 2-4 Ustawy z dnia 27 sierpnia 2009r. o finansach publicznych [Dz.U.: 2021: 2270 - tj.] (dalej: U-FP) w zw. z art. 4 pkt 1 w zw. z art. 52 ust. 1 w zw. z art. 79 ust. 1 i 2 w zw. z art. 275 pkt 2 - Ustawy z dnia 11 września 2019r. - Prawo zamówień publicznych [Dz.U.: 2019 : 2019] (dalej: U-PZP) w zw. z art. 25 ust. 4 pkt 1 f Ustawy z dnia 21 listopada 2008r. o służbie cywilnej [Dz.U.: 2020: 265 - tj.] (dalej: U-SC) - poprzez nieuwzględnienie podnoszonej w toku I instancji okoliczności, że pełnomocnik pozwanego był nienależycie umocowany;

b)  art. 473 KPC art. 232 zd. 2 KPC w zw. z art. 278 & 1 KPC - poprzez nie dopuszczenie z urzędu na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego dowodu nie wskazanego przez powódkę w postaci opinii biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii - skoro przedłożona przez powódkę: opinia psychologiczna z dnia 18 października 2021r. dotycząca powódki a sporządzona przez specjalistę psychologii klinicznej mgr. T. M. (2) (załączona do pisma Powódki z dnia 27-10-2021r. zat. Uzupełnienie Odwołania-10) i opinia psychiatryczna z dnia 29 października 202lr. dotycząca powódki a sporządzona przez specjalistę psychiatrę dr n. med. A. M. (załączona do pisma powódki z dnia 03-1 l-2021r. zat. Uzupełnienie Odwołania-11) - obie opinie na fakty dotyczące pogarszającego się stanu zdrowia powódki w związku sytuacją u pozwanego w drugiej połowie 2020r. i w roku 202lr. i w celu podważenia podanych przez pracodawcę podstaw wypowiedzenia powódce umowy o pracę — okazały się być niewystarczające - chociaż sporządzili je specjaliści wpisani na Listę Biegłych Sądowych Sądu Okręgowego w Ł.;

c)  art. 473 KPC art. 232 zd. 2 KPC w zw. z art. 278 & 1 KPC - poprzez nie dopuszczenie z urzędu na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego dowodu nie wskazanego przez powódkę w postaci opinii biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii - w celu zbadania, czy to powódka i jej postępowanie było rzeczywiście źródłem psychozy panującej wśród pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w P. i miało wpływ na przebieg nerwicy u w/w pracowników oraz powstanie muzeum nerwic w w/w Powiatowym Inspektoracie - czy też przyczyny tego były zgoła odmienne, niezależne od Powódki;

d)  art. 243-2 KPC - poprzez pominięcie, że załączone do akt sprawy w/w opinie mgr. T. M. (2) i dra n. med. A. M. - o których mowa w:

1: Uzupełnieniu Odwołania-10 z 27-10-202lr.;

2: Uzupełnieniu Odwołania-11 z 03-1 l-2021r. -

- stanowią z mocy prawa dowody w sprawie - a nie zapadło odrębne postanowienie o pominięciu dowodu z tych dokumentów będące podstawą do nieprzeprowadzenia z nich dowodu;

e)  art. 243-2 KPC - poprzez pominięcie, że załączane w rozlicznych uzupełnieniach do akt sprawy dokumenty - o których mowa w:

1: pkt. B: 1 - 6 Uzupełnienia Odwołania-2 z 30-03-2021r.;

2: pkt. 1 - 2 Uzupełnienia Odwołania-3 z 25-05-202lr.;

3: Uzupełnieniu Odwołania-9 z 17-09-202lr. (dokumentacji medycznej Powódki dotyczącej leczenia u psychiatry i psychologa - 11 kart za okres od września 2020r. do lipca 202 lr.);

4: pkt. b - c Uzupełnienia Odwołania-12 z 04-11-202lr.;

5: pkt. 1-13 Uzupełnienia Odwołania-13 z 08-1 l-2021r.;

6: Uzupełnieniu Odwołania-14 z 30-12-202lr.;

7: pkt. 1 - 7 Uzupełnienia Odwołania z 26-11-202lr. wniesionego bezpośrednio przez Powódkę;

8: pkt. 1-7 Uzupełnienia Odwołania z 07-12-202lr. wniesionego bezpośrednio przez Powódkę - stanowią z mocy prawa dowody w sprawie - a nie zapadło odrębne postanowienie o pominięciu dowodu z tych dokumentów będące podstawą do nieprzeprowadzenia z nich dowodu;

f)  art. 230 KPC - poprzez pominięcie, że strona pozwana nie wypowiedziała się co do okoliczności, których dotyczą wnioski dowodowe, o których mowa w pkt. 1: d - e apelacji - co oznacza, że okoliczności te powinny być uznane za przyznane przez stronę pozwaną;

g)  art. 235-2 & 1 pkt 2 KPC w zw. z art. 379 pkt. 5 KPC - poprzez niezasadne oddalenie wniosków dowodowych powódki w postaci wniosku o:

1: powołanie biegłych z zakresu księgowości, zarządzania i informatyki

(pkt. h - k Odwołania z dnia 18-01 -2021 r.);

2: przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków: E. M., I. N., K. K. (2), T. A., M. K. (2) (pkt. A 29 - 33 Uzupełnienia Odwołania z 09-03-202lr.);

3: przeprowadzenie dowodu z dokumentów, o których mowa w pkt. 1-4 Uzupełnienia Odwołania -5 z 01-06-202 lr. (min. nagranie ze (...), gdzie rolnik żali się, że był terroryzowany przez T. K.);

4: przeprowadzenie dowodów, o których mowa w pkt. a - b

Uzupełnienia Odwołania-6 z 02-06-202lr. (konfrontacja świadków J. K. i Ś. S. — na okoliczności jak dotychczas oraz dodatkowo na fakty dotyczące zdarzeń z dnia 26 maja 202lr., przeprowadzenie dowodu z nagrań z monitoringu sądowego);

h)  art. 233 & 1 KPC - poprzez wybiórczą ocenę materiału dowodowego bez wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, co skutkowało ustaleniem faktów przez Sąd I instancji niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy lub ich nieustaleniem mimo istoty dla sprawy. Sprawa naruszenia art. 233 & 1 KPC będzie przedmiotem Uzupełnienia niniejszej apelacji;

2: naruszenie prawa materialnego poprzez:

i)  : błędną wykładnię art. 45 & 1 KP w zw. z art. 300 KP w zw. z art. 9 ust. 1 U-SC w zw. z art. 79 U-SC w zw. z art. 5 KC w zw. z art. 58 & 1 KC - i nadanie tym przepisom znaczenia sprzecznego z intencją ustawodawcy - poprzez nieuwzględnienie, że podwójna wadliwość powołania dnia 09 listopada 2020r. T. K. na stanowisko Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. (a uprzednio na stanowisko zastępcy) - kreująca stosunek podległości służbowej między T. K., a jej pasierbicą - uprzednio już zatrudnioną Ś. S., powołania wręczonego T. K. w nieprawidłowy sposób, bo przez osobę do tego nieuprawnioną - pociąga za sobą nieważność tego powołania - a zatem i nieważność oświadczenia z dnia 29 grudnia 2020r. o wypowiedzeniu Powódce umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony;

k): niezastosowanie na skutek błędnie ustalonego stanu faktycznego art. 18-3a & 1, & 4 i & 5 pkt. 1 i 2 KP - i niezwrócenie uwagi na przejawy dyskryminacji pośredniej i bezpośredniej w zakresie warunków zatrudnienia powódki; przyjęcie, a priori - że nie było żadnych niepożądanych zachowań ze strony pracowników Inspektoratu, których znamiona są opisane w przywołanym wyżej art. 18-3a & 1, & 4 i & 5 pkt. 1 i 2 KP - confere: protokół rozprawy z dnia 09 listopada 202lr, zeznanie świadka P. K. (2): Była stara gwardia, która pracowała w inspektoracie. Pani B. wymieniła starych pracowników, ale młodzież się zmobilizowała, złożyła na nią pozew o mobbing i trafiła kosa na kamień. Stary pracownik machnął ręką (akta, k. 1067, 02: 32: 12 - 02: 33: 30).

Apelujący wniósł o przeprowadzenie dowodów wymienionych w pkt. 1: d -e i g apelacji

- na powołane tam okoliczności, bowiem ,,w rozlicznych Uzupełnieniach Odwołania wnoszonych przez powódkę sprawa niniejsza została naświetlona obszernie i wieloaspektowo z powołaniem konkretnego materiału dowodowego oraz o przeprowadzenie dowodów z dokumentów załączonych do apelacji i jej uzupełnień - na wskazane okoliczności.

Wskazując na powyższe zarzuty apelujący wniósł o uchylenie zaskarżonego wyroku w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania oraz o zasądzenie od pozwanego na rzecz powódki zwrotu kosztów postępowania - w tym kosztów zastępstwa procesowego według norm przepisanych. W wypadku nieuwzględnienia apelacji, o nieobciążanie kosztami postępowania za II instancję na podstawie art. 102 KPC.

W uzasadnieniu wskazano na niewłaściwe umocowanie pełnomocnika pozwanego argumentując, że stanowisko Sądu I instancji w zakresie umocowania pełnomocnika pozwanego byłoby słuszne, gdyby niniejsza sprawa była prywatną sprawą Powiatowego Lekarza Weterynarii w P.. Tymczasem w niniejszej sprawie Powiatowy Lekarz Weterynarii reprezentuje jednostkę sektora finansów publicznych, jaką jest Powiatowy Inspektorat Weterynarii w P. (PIW). Prawidłowe i zgodne z przepisami wyłonienie obsługi prawnej reprezentującej Inspektorat ma tu zatem kluczowe znaczenie. Wszystkie zobowiązania zaciągane przez jednostkę sektora finansów publicznych są realizowane z mocy Ustawy - Prawo zamówień publicznych. Na podstawie tej Ustawy jednostka sektora finansów publicznych jest zobligowana utworzyć procedurę wewnętrzną zamówień publicznych. Rodzaj usług nie ma znaczenia - bo płaci się zawsze pieniędzmi publicznymi - i nie ma znaczenia, że usługi prawne są wyłączone (art. 11 ust. 1 pkt. 2 Prawa zamówień publicznych). To absolutnie nie zwalniało kierownika jednostki - w tym przypadku PLW w P. do przeprowadzenia rozeznania rynku na podstawie tej wewnętrznej procedury PIW w P., która przewiduje konieczność przeprowadzenia procedury zamówień publicznych. Procedura w PIW zwalnia z tego jedynie roczne wydatki nie przekraczające kwoty 500zł. Pozwany zatem nie musiał organizować przetargu na usługi prawne - bo zgodnie z procedurą wewnętrzną robi rozeznanie rynku - są to zamówienia z wolnej stopy. W ramach kontroli zarządczej - co wynika z wytycznych Ministra Finansów-jest wprowadzenie w jednostce szczegółowych mechanizmów kontroli dotyczącej operacji finansowych i gospodarczych. Każde zobowiązanie jest zatem przez jednostkę zaciągane pod rygorami U-FP i U-PZP - w których jest mowa o konkurencyjności (art. 43, 44, 46, 47 U-FP, art. 275 pkt. 2 U-PZP), konieczności dokumentowania każdej czynności (art. 79 U-PZP).

W przypadku pełnomocnika obecnie reprezentującego pozwanego żadna z tych procedur nie została zachowana: nie przeprowadzono procedury rozeznania rynku zgodnie z wymogami konkurencyjności i pozwany nie wybierał najkorzystniejszej oferty dotyczącej obsługi prawnej, bo nawet nie stworzył możliwości, aby ofertę mogli składać wszyscy zainteresowani wykonawcy - zatem wybór obecnego pełnomocnika w celu obsługi prawnej Pozwanego nastąpił w sposób wadliwy i naruszeniem szeregu przytoczonych przepisów - co skutkuje nieważnością takiego wyboru - jako nie mającego umocowania w przepisach. Wyboru tego nie dokonywano na podstawie przepisów U-FP i U-PZP - jak to wynika z dokumentacji zgromadzonej w aktach sprawy - bowiem już dnia 30 grudnia 2020r. o godz. 17:52 pojawiła się korespondencja mailowa prowadzona pomiędzy niezatrudnionym w PIW w P. radcą prawnym P. F., a Powiatowym Lekarzem Weterynarii w P. T. K. wraz z informatykiem PIW w P. A. G. (meil z 30 grudnia 2020r.- w załączeniu). Nieważność wyboru pełnomocnika obsługującego Powiatowy Inspektorat Weterynarii w P. oznacza, że nie może on reprezentować tego Inspektoratu - zatem zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem art. 379 pkt 2 KPC in fine w zw. z art. 44 ust. 4 w zw. z art. 47 w zw. z art. 68 ust. 1 pkt. 1 i 5 w zw. z art. 69 ust. 1 pkt 3 i ust. 2-4 U-FP w zw. z art. 4 pkt 1 w zw. z art. 52 ust. 1 w zw. z art. 79 ust. 1 i 2 w zw. z art. 275 pkt 2 U-PZP w zw. z art. 25 ust. 4 pkt 1 f U-SC - albowiem pełnomocnik pozwanego był nienależycie umocowany.

W dalszej kolejności apelujący argumentował , że w sprawach z zakresu prawa pracy nie stosuje się przepisów ograniczających dopuszczalność dowodu ze świadków i z przesłuchania stron, wobec tego powinno nastąpić dopuszczenie z urzędu na etapie postępowania pierwszoinstancyjnego dowodu nie wskazanego przez powódkę w postaci opinii biegłych z zakresu psychologii i psychiatrii: opinia psychologiczna z dnia 18 października 202lr. sporządzona przez specjalistę psychologii klinicznej mgr. T. M. (2) (załączona do pisma powódki z dnia 27-10-202lr. zat. Uzupełnienie Odwołania-10) i opinia psychiatryczna z dnia 29 października 202lr. sporządzona przez specjalistę psychiatrę dr n. med. A. M. (załączona do pisma Powódki z dnia 03-11 -2021r. zat. Uzupełnienie Odwołania-11) - obie opinie na fakty dotyczące pogarszającego się stanu zdrowia powódki w związku z sytuacją u pozwanego w drugiej połowie 2020r. i w roku 202lr. i w celu podważenia podanych przez pracodawcę podstaw wypowiedzenia powódce umowy o pracę. Dopuszczenie z urzędu takiego dowodu było szczególnie uzasadnione i oczywiste, ,,czy to powódka i jej postępowanie było rzeczywiście źródłem psychozy panującej wśród pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w P. i miało wpływ na przebieg nerwicy u w/w pracowników oraz powstanie muzeum nerwic w w/w Powiatowym Inspektoracie - czy też przyczyny tego były zgoła odmienne, niezależne od powódki”. Opinie w/w specjalistów są też kolejnym dowodem na gnębienie i dyskryminowanie powódki w miejscu pracy identyfikując spisek przeciwko niej - ,, nie jest bowiem możliwe, aby powódka zatopiona w pracy w końcówce roku rozliczeniowego 2020, gdzie każdy szczegół jest ważny i o wielu rzeczach trzeba myśleć naraz, jednocześnie cierpiąca na przypadłości, takie jak wskazane w w/w dokumentacji, miała na to siły i mogła sobie podporządkować, zmanipulować i zakrzyczeć cały Powiatowy Inspektorat Weterynarii w P. na tyle intensywnie, że wyjazdy pracownic na odstrzały dzików i dokonywanie kolektury dziczych chwostów były zajęciem niestresującym i przynoszącym ulgę od tej ponurej biurowej codzienności. Takiej siły przebicia nie mają nawet panie z magla”. Powyższe okoliczności oznaczają, że zaskarżony wyrok zapadł z naruszeniem art. 473 KPC art. 232 zd. 2 KPC w zw. z art. 278 & 1 KPC.

Następnie apelujący wskazał, że załączone do akt sprawy dokumenty, o których mowa w pkt. 1: d - e apelacji załączone do ,,odnośnych” Uzupełnień Odwołania - stanowią z mocy prawa dowody w sprawie - a nie zapadło odrębne postanowienie o pominięciu dowodu z tych dokumentów będące podstawą do nieprzeprowadzenia z nich dowodu. Obok wspomnianej wyżej dokumentacji medycznej dotyczy to dokumentacji, której powódka sama nie mogła bez interwencji Sądu pozyskać, bądź tej, która już po wypowiedzeniu umowy o pracę odsłaniała motywy postępowania kierownictwa i pracowników PIW w P. mające znaczenie dla schyłkowego okresu pracy powódki w tym Inspektoracie i dla oceny prawdziwości przyczyn dokonanego wypowiedzenia. W tym zakresie nastąpiło zatem naruszenie art. 243-2 KPC. Ponadto, strona pozwana nie wypowiedziała się co do okoliczności, których dotyczą w/w wnioski dowodowe, o których mowa w pkt. 1: d - e apelacji - zatem z naruszeniem art. 230 KPC nie uznano ich za przyznane.

Z naruszeniem art. 235-2 & 1 pkt 2 KPC - niezasadne oddalono wnioski dowodowe powódki w postaci wniosku o:

1: powołanie biegłych z zakresu księgowości, zarządzania i informatyki

(pkt. h - k Odwołania z dnia 18-01-202 lr.);

2: przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków: E. M., I. N., K. K. (2), T. A., M. K. (2) (pkt. A 29 - 33 Uzupełnienia Odwołania z 09-03-202lr.);

3: przeprowadzenie dowodu z dokumentów, o których mowa w pkt. 1-4 Uzupełnienia Odwołania-5 z 01-06-202lr. (min. nagranie ze (...), gdzie rolnik żali się, że był terroryzowany przez T. K.);

4: przeprowadzenie dowodów, o których mowa w pkt. a – b Uzupełnienia Odwołania-6 z 02-06-202lr. (konfrontacja świadków J. K. i Ś. S. - na okoliczności jak dotychczas oraz dodatkowo na fakty dotyczące zdarzeń z dnia 26 maja 202lr., przeprowadzenie dowodu z nagrań z monitoringu sądowego). Mimo iż Sąd I instancji podkreśla, że powodem wypowiedzenia umowy o pracę nie były kwestie związane z fachowością powódki jako głównej księgowej, to przeprowadzenie dowodu z biegłego księgowego pomogłoby wyjaśnić, dlaczego powódka miała prawo weryfikować wniosek o zasiłek dla Ś. S., „interesować się wszystkim, co dzieje się Inspektoracie” - zwłaszcza jak pracownicy robili superaty w zamawianych towarach, że odpowiadała materialnie i karnie za prawidłowe prowadzenie gospodarki finansowej Inspektoratu, dlaczego z powodów finansowo - księgowych nie było możliwe, aby w Inspektoracie pracowała macocha jako PLW, a pasierbica jako podległy jej pracownik - skoro wyjaśnienia powódki w tej sprawie wyartykułowane w pismach i zeznaniach, poparte odnośnymi przepisami okazały się być niewystarczające.

Z kolei biegły z zakresu zarządzania pozwoliłby naświetlić, że ,,PIW w P. pod auspicjami obecnego Powiatowego Lekarza Weterynarii jest zarządzany poprzez konflikt, z wykorzystaniem starorzymskiej - ale jakże skutecznej zasady dmde et impera - ,,będącej dość zgranym numerem”.

Biegły z zakresu informatyki był wnioskowany w celu zbadania, czy w grudniu 2020 i w styczniu 2021 nie usuwano z systemu informatycznego u pozwanego danych, których wyniesienie zarzucono powódce lub czy w inny sposób nie podejmowano działań informatycznych, których skutki naruszyłyby dobro powódki. Z innych działań, których skutki naruszyły dobro powódki warto wskazać na notatki służbowe pracowników załączone do wniesionej przez stronę przeciwną odpowiedzi na pozew z dnia 05 lutego 202lr. Biegły informatyk mógłby się wypowiedzieć, czy pochodzą one z jednego edytora tekstu, z jednej matrycy dysku, czy były drukowane z jednej drukarki, czy na różnych.

Z kolei przeprowadzenie dowodu z przesłuchania świadków: E. M., I. N., K. K. (2), T. A. miało wykazać, jak powódka zachowuje się w relacjach niezawodowych. Ponieważ u powódki nie stwierdzono w toku ujawnionych badań schizofrenii, czy choroby afektywnej - dwubiegunowej - wynika z tego, że tak, jak się zachowywała w relacjach niezawodowych, tak samo musiała zachowywać się w pracy - czyli prawidłowo. Z kolei świadek M. K. (2) - której mąż prowadzi w U. zakład wędliniarski - ma dużą wiedzę na temat porządków panujących w Inspektoracie i roszad kadrowych tam postępujących.

Natomiast nagranie ze (...) nie było powołane w celu badania zasadności przeprowadzonych przez T. K. kontroli u hodowców kur. Przyczyna zgłoszenia tego wniosku dowodowego została dokładnie wyjaśniona w Uzupełnieniu Odwołania-5 z 01-06-202lr. Na nagraniu, odcinek (...) pt. "(...)" wyemitowany był w (...) w dniu (...)„ podczas programu Pan S. B. (...) P. (...), (...)-(...) P. - nazywa Inspekcję Weterynaryjną "Mafią (...)" - swoje zarzuty wprost kieruje pod adresem Pań inspektor weterynaryjnych - wówczas obie Panie K. tj. T. K. i Ś. S. są zatrudnione na tych stanowiskach. Pan S. B. hodowca kur relacjonuje przed kamerą jak przebiegały kontrole weterynaryjne. Rolnik z nagrania żali się, że był terroryzowany przez T. K.. Skoro T. K. potrafiła sterroryzować rolnika, który nie jest jej podwładnym - to co się musiało dziać w Powiatowym Inspektoracie Weterynarii w P. jak została Powiatowym Lekarzem Weterynarii?

Kwestia konfrontacji świadków J. K. i Ś. S. oraz dowodu z nagrania monitoringu ma znaczenie dla oceny wiarygodności zeznań świadka Ś. S. - a zatem też dla oceny zasadności rozwiązania stosunku pracy z powódką. Sąd I instancji podnosi, ze powódka nie udowodniła spisku i faktu, że była dyskryminowana w miejscu pracy, ale pooddalał lub uznał za nieistotne wszelkie wnioski dowodowe, których zadaniem istnienie spisku i dyskryminacji było wykazać. Takie postawienie sprawy to pozbawienie powódki możliwości obrony jej praw identyfikujące naruszenie art. 379 pkt. 5 KPC.

Naruszenie art. 233 & 1 KPC poprzez wybiórczą ocenę materiału dowodowego bez wszechstronnego rozważenia zebranego materiału, skutkowało ustaleniem faktów przez Sąd I instancji niezgodnych z rzeczywistym stanem rzeczy lub ich nieustaleniem mimo istoty dla sprawy - do Uzupełnienia apelacji].

Zaskarżony wyrok narusza też prawo materialne poprzez nieuwzględnienie podwójnej wadliwości powołania T. K. na stanowisko Powiatowego Lekarza Weterynarii w P.. Po pierwsze powołanie to kreowało stosunek podległości służbowej między T. K., a jej pasierbicą - uprzednio już zatrudnioną Ś. S. - czyli wywoływał stan sprzeczny z prawem- z art. 79 U-S.C. Dla niniejszej sprawy istotna jest konstatacja, że przed dniem 09 listopada 2020r. T. K. (macocha) i Ś. S. (pasierbica) pracowały w PIW w P. na równorzędnych stanowiskach i dopiero powołanie T. K. na stanowisko Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. wywołało powstanie stosunku podległości. Aby ten stosunek podległości nie powstał - to przed powołaniem T. K. Ś. S. powinna zostać przesunięta do innego Inspektoratu - lub zmienić pracę. Pracę zmieniła dopiero pod koniec stycznia 202lr. i to na skutek ,,szumu wywołanego wniesieniem odwołania w niniejszej sprawie przez powódkę”. Pismo W. S. (1) do J. K. w sprawie T. K. nie dotyczyło jej powiązań rodzinnych - tylko stanowiło zapytanie czy posiada ona wykształcenie weterynaryjne - konieczne do obsadzenia stanowiska Powiatowego Lekarza Weterynarii. Po drugie, do pisma z dnia 30-03-202lr. zat. Uzupełnienie Odwołania-2 został załączony artykuł z Internetu: „T. K. Powiatowym Lekarzem Weterynarii w P.” - Powołanie PLW K. w Gabinecie Starosty - 9 listopada 2020r. (foto) - który dotyczy powołania T. K. na stanowisko Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. w Gabinecie Starosty (...) M. K. (2) w Starostwie Powiatowym w P.. Na tą okoliczność specjalnie przyjechał Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Ł. W. S. (1). Pomijając już to, że żadne inne powołanie na PLW w województwie (...) się tak nie odbywało i Wojewódzki Lekarz Weterynarii w Ł. innym Powiatowym Lekarzom Weterynarii potrafił nawet tylko wysłać powołanie faksem na Inspektorat Weterynarii - zdjęcie to jest o tyle ciekawe, że akt powołania wręcza T. K.Starosta (...). Aby powołanie było ważne wystawia je i wręcza powołanemu Wojewódzki Lekarz Weterynarii. Nie jest do tego uprawniony żaden Starosta - w tym (...). Podwójna wadliwość powołania dnia 09 listopada 2020r. T. K. na stanowisko Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. (a uprzednio na stanowisko zastępcy) - kreująca stosunek podległości służbowej między T. K., a jej pasierbicą - uprzednio już zatrudnioną Ś. S., powołania też wręczonego T. K. w nieprawidłowy sposób, bo przez osobę do tego nieuprawnioną - pociąga za sobą nieważność tego powołania - a zatem i nieważność oświadczenia z dnia 29 grudnia 2020r. o wypowiedzeniu powódce umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony.

Z powyższego wynika, że zaskarżony wyrok narusza art. 45 & 1 KP w zw. z art. 300 KP w zw. z art. 9 ust. 1 U-SC w zw. z art. 79 U-SC w zw. z art. 5 KC w zw. z art. 58 & 1 KC.

Następnie, Sąd I instancji pominął ,,skrzące się w materiale dowodowym” przejawy dyskryminacji bezpośredniej i pośredniej w stosunku do powódki w zakresie rozwiązania stosunku pracy i warunków zatrudnienia, a także nawiązania stosunku pracy. Jako konkretne przejawy dyskryminacji powódki należy wskazać:

-

stworzenie w stosunku do niej w ostatnim kwartale 2020r. zastraszającej, wrogiej, poniżającej atmosfery, na skutek czego ucierpiała na zdrowiu. ,,Tu należy ponownie odwołać się do zeznań świadka P. K. (2) o tym, ,,jak to się młodzież przeciwko Powódce skrzyknęła”- confere: protokół rozprawy z dnia 09 listopada 2021r. (akta, T VI, k. 1067, 02: 32: 12 - 02: 33: 30);

-

zmuszenie powódki do stawienia się w pracy w czasie, kiedy przebywała na zwolnieniu chorobowym - cf. akta, T I, k. 20-30, zwolnienie lekarskie i lista obecności w pracy),

sytuacja z 22 grudnia 202Or. dzień urlopu PLW T. K.. Jej obowiązki pełniła w zastępstwie Ś. S.. Tego dnia powódka odebrała z parkingu przy Inspektoracie chleb przywieziony jej na drugie śniadanie. Ś.

-

S. napisała na powódkę notatkę, że się samowolnie oddaliła nie zgłaszając tego jej jako kierującej jednostką i nie odnotowując tego w Ewidencji Wyjść Służbowych. Jest to kolejny przejaw nękania powódki - bowiem nie miała takiego obowiązku, nie opuściła terenu Inspektoratu, parking przynależący do budynku Inspektoratu należy bowiem do terenu Inspektoratu, ponadto miała ze sobą telefon służbowy, zaś o wyjściu poinformowała współpracownice oraz sekretariat. Dnia 23 grudnia 2020r. sporządzona przez Ś. S. notatka została przez nią wysłana mejlem do WIW do Ł.. Z kolei dnia 24 grudnia 2020r. Powódka w odpowiedzi sporządziła własną notatkę, gdzie tłumaczyła się z wyjścia po chleb (akta, T. I, k. 31),

-

,,przejawy magicznego myślenia T. K.”: złożenie wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego w stosunku do powódki dnia 24 grudnia 2020r„ (akta T. I, k. 67-69) sprowokowanie przeszukania policyjnego u niej w domu dnia 31 grudnia 2020r. (akta T. I, k. 70);

-

przypisywanie powódce zachowań i postępowań, które samemu się w stosunku do niej przejawiało - cf. akta T. I, k. 189 - pismo powódki do PLW J. K. z dnia 10 czerwca 2016r., w sprawie trudności we współpracy międzywydziałowej, jakie napotykał Główny Księgowy. Wtedy w Zespole do Spraw (...) była w współpracownicą T. K. na stanowisku Inspektora do Spraw (...) Jest to dowód na to, że w takich sytuacjach B. S. (1) wyczerpywała pisemną drogę służbową, bez wywoływania krzyków, awantur i histerii;

-

nieprawidłowe naliczanie powódce zasiłku chorobowego w I kwartale 202lr. (była zatrudniona do dnia 31 marca 202lr.);

-

pominięcie aplikacji powódki przy naborze na stanowisko Głównego Księgowego w I kwartale 202lr.;

niepoinformowanie powódki o wysuwanych w stosunku do niej oskarżeniach o mobbing zgodnie z obowiązującą w inspektoracie procedurą antymobbingową. Niepoinformowanie jej o złożeniu wniosku o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego oraz zawiadomienia na Policję;

-

odmowa udzielenia czasu wolnego za pracę w godzinach nadliczbowych mimo wcześniejszych ustaleń (akta T. I, k. 12);

-

generowanie powódce zatorów płatniczych przy jednoczesnym braku decyzyjności w zakresie zgłoszeń zapotrzebowania na środki (akta T. I, k. 15-17; k. 27-28; Pisma do WIW w Ł. z dnia 01 i z 22 grudnia 2020r. - w załączeniu. Decyzje w tych sprawach trzeba było podejmować z dnia na dzień. W takiej sytuacji zatory musiały się generować;

-

zarzucanie powódce braku umiejętności pracy w zespole i budowania poprawnych relacji z innymi pracownikami we współpracy między działowej stoi w opozycji do przeprowadzonych pozytywnych kontroli - ponieważ fundamentem realizacji chociażby budżetu zadaniowego przez Inspektorat jest niezbędna współpraca między działowa (cf. procedura Polityka Rachunkowości). Powódka przestrzegała procedur - jak to słusznie zauważono toku I instancji - nie mogła zatem się z kimś kłócić,

- zarzucanie powódce podważania autorytetu i kompetencji przełożonej w obecności innych pracowników. Jest to zarzut nieprawdziwy w świetle zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego. Obecność pracowników w konkretnych sytuacjach prowokowała T. K. - potrzebowała bowiem przeciwko powódce ,,tzw. dowodu społecznego”. Zdaniem apelującej PLW T. K. wydawała polecenia służbowe nie związane z bieżącą pracą i nie dotyczące bieżącego wtedy czasu - tj. końca roku obrachunkowego, , czy wręcz wydawała sprzeczne polecenia np. żądanie wypisu z Funduszu Nagród za lata ubiegłe przy wprowadzonej blokadzie na Fundusz Nagród (akta T. VII, k. 1354-55). T. K. kumulowała tego typu swoje polecenia wydawane powódce specjalnie i mnożyła je, aby ich natłok uniemożliwił faktyczną realizację zadań. Jako przykład niewywiązywania się z poleceń służbowych pozwany wskazał tematykę nagród pracowniczych za 2020r. Stanowisko Głównego Księgowego sklasyfikowane jako samodzielne i koordynujące (cf. Rozporządzenie Prezesa Rady Ministrów w sprawie określenia stanowisk urzędniczych, wymaganych kwalifikacji zawodowych, stopni służbowych urzędników służby cywilnej, mnożników do ustalania wynagrodzenia oraz szczegółowych zasad ustalania i wypłacania innych świadczeń przysługujących członkom korpusu służby cywilnej z dnia 29 stycznia 2016r., [Dz.U.: 2021: 689 - tj.]) - obliguje do samoporiorytetowania konieczności wykonania wielu zadań praktycznie w jednym okresie czasu. W rzeczywistości polecenie z w/w tematyki nagród powódka wykonała. T. K. - jak sama zeznaje nie ma kompetencji finansowych do obiektywnej oceny realizacji tegoż zadania. W takim razie nieprawdziwy jest zapis w wypowiedzeniu tego dotyczący. Z tych też powodów zaskarżony wyrok narusza art. 18-3a & 1, & 4 i & 5 pkt. 1 i 2 KP.

W ,,uzupełnieniu apelacji” pełnomocnik powódki odniósł się do zarzutów naruszenia przez sąd meriti art. 233§ 1k.p.c. poruszając ponownie te same kwestie jak w apelacji , między innymi kwestie dotyczące ustawy o finansach publicznych w aspekcie dotyczącym wniosku o zasiłek opiekuńczy na dziecko złożony przez Ś. S. , kwestie dotyczące polecenia służbowego w zakresie nagród. Nierówne traktowanie uzasadniano: ,, sprawę nierównego traktowania Powódki w zatrudnieniu ujawnia gruntowna analiza dokumentacji antymobbingowej i tej zawierającej Standardy Służby Cywilnej znajdującej się w aktach spawy. Kwestią nierównego traktowania w zatrudnieniu jest również dopuszczenie do naruszenia zakazu podległości służbowej – o którym mowa w art. 79 Ustawy o służbie cywilnej”. Nadto brak wdrożenia działań antymobbingowych przez PLW T. K., brak zainteresowania inicjatora skargi pracowników ,, co w tym temacie się dzieje”, aż do 29 grudnia 2020r. kiedy jest świadkiem wręczenia powódce wypowiedzenia, pozorowanie działań dotyczących skargi pracowników na powódkę , wzywanie policji na powódkę w grudniu 2020 bez uruchomienia procedur naprawczych przywracających dane komputerowe, kierowanie do ZUS dokumentacji z błędami skutkiem czego powstają opóźnienia w wypłacie powódce zasiłku , nieprawidłowości w naborze na stanowisko głównego księgowego, co

,, wychwycił” WSA w Łodzi. W dalszej kolejności odnosząc się do wskazywanego przez sąd nagannego zachowania powódki i atmosfery w pozwanym Inspektoracie, apelujący zacytował zeznania świadków jako przeczących tej tezie. Wszystko to zdaniem apelującego wskazuje na niewszechstronne rozważenie obszernego materiału dowodowego.

Na rozprawie apelacyjnej pełnomocnik powódki poparł apelację i zgłoszone w niej wnioski dowodowe. Złożył także umowę o pracę o zatrudnieniu powódki w (...) w Ł. na stanowisku głównej księgowej

W odpowiedzi na apelację, pozwany wniósł o oddalenie apelacji w całości i zasądzenie od powódki kosztów postępowania apelacyjnego.

Zdaniem pozwanego zarzuty apelacji są nieuzasadnione. Sąd Rejonowy wnikliwie rozważył i ocenił materiał dowodowy. Niezasadne są także zarzuty nieważności postępowania. Zgłoszone ponownie w apelacji wnioski dowodowe, oddalone przez Sąd I instancji, winny być pominięte przez sąd odwoławczy na podstawie art. 235 1 § 1pkt.2 i 5 k.p.c. w związku z art. 391§ 1 k.p.c. i na podstawie art. 381 k.p.c. Stanowisko to podtrzymał na rozprawie apelacyjnej.

SĄD OKRĘGOWY ZWAŻYŁ:

Apelacja jako całkowicie bezzasadna podlega oddaleniu. Jej wywody stanowią nieuzasadnioną polemikę z prawidłowym orzeczeniem Sądu I instancji, a jej ton stanowi osobistą ocenę powódki, odwołującej się do poszczególnych stron licznych ,,uzupełnień do odwołania” , bez rozwinięcia i wskazania które z przytoczonych dowodów pozostają w oczywistej sprzeczności z ustaleniami i oceną sądu meriti.

Sąd Okręgowy w pełni podziela zarówno ustalenia faktyczne Sądu I instancji, uznając je za prawidłowe, znajdujące potwierdzenie w materiale dowodowym, jak i jego oceną prawną .

W pierwszej kolejności należy zacząć od zarzutu nieważności postępowania wywodzonego przez apelującą z art. 379 pkt. 2 kpc. w zw. z art. 44 ust. 4 w zw. z art. 47 w zw. z art. 68 ust. 1 pkt. 1 i 5 w zw. z art. 69 ust. 1 pkt 3 i ust. 2-4 Ustawy z dnia 27 sierpnia 2009r. o finansach publicznych [Dz.U.: 2021: 2270 - tj.] (dalej: U-FP) w zw. z art. 4 pkt 1 w zw. z art. 52 ust. 1 w zw. z art. 79 ust. 1 i 2 w zw. z art. 275 pkt 2 - Ustawy z dnia 11 września 2019r. - Prawo zamówień publicznych [Dz.U.: 2019 : 2019] (dalej: U-PZP) w zw. z art. 25 ust. 4 pkt 1 f Ustawy z dnia 21 listopada 2008r. o służbie cywilnej [Dz.U.: 2020: 265 - tj.] (dalej: U-SC) , a polegającego na nienależytym umocowaniu pełnomocnika pozwanego, na co powódka wskazywała w toku I instancji .

Sąd Rejonowy odniósł się do tego zarzutu zasadnie wskazując, że istotne z punktu widzenia art. 87 k.p.c. jest złożenie dokumentu pełnomocnictwa oraz, że reprezentant strony pozwanej wykonuje zawód radcy prawnego . Natomiast podnoszone przez powódkę kwestie związane z wyborem radcy prawnego do obsługi prawnej inspektoratu nie miały znaczenia.

W apelacji powódka nadal ten wątek drąży, upatrując nienależyte umocowanie pełnomocnika pozwanego, jako dokonane z naruszeniem powołanych w apelacji przepisów w.w ustawy o finansach publicznych i ustawy Prawo zamówień publicznych, co zdaniem powódki skutkuje nieważnością postępowania w niniejszej sprawie z mocy art. 379 pkt. 2 kpc. Zarzut nieważności tak skonstruowany jest zupełnie chybiony. Powódka nadal nie dostrzega , że przepisy w.w ustawy o finansach publicznych i ustawy Prawo zamówień publicznych, nie mają żadnego wpływu na ważność pełnomocnictwa i wynikającego zeń umocowania do prowadzenia niniejszej sprawy, udzielonego osobie wykonującej zawód radcy prawnego. Postępowanie sądowe toczy się wg. reguł ustawy Kodeks postępowania cywilnego. W orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, że wymogiem skuteczności aktu udzielenia pełnomocnictwa i w konsekwencji podejmowania czynności procesowych przez pełnomocnika w imieniu mocodawcy, jest wykazanie przed sądem tego umocowania odpowiednim dokumentem. W myśl art. 89 § 1 k.p.c., pełnomocnik obowiązany jest przy pierwszej czynności procesowej dołączyć do akt sprawy pełnomocnictwo (rozumiane jako dokument potwierdzający umocowanie) z podpisem mocodawcy lub wierzytelny odpis pełnomocnictwa (por. postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 9 marca 2006 r., I CZ 8/06, OSP 2006 Nr 12, poz. 141; wyrok Sądu Najwyższego z dnia 11 grudnia 2006 r., I PK 124/06, Monitor Prawa Pracy 2007 Nr 5, poz. 256 i orzeczenia tam powołane).

W rezultacie przyjmuje się, że dokument pełnomocnictwa i jego wydanie nie mają znaczenia konstytutywnego, gdyż taki charakter posiada samo udzielenie umocowania (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 28 marca 2008 r., , OSNP 2009 nr 15-16, poz. 198, postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 27 sierpnia 2008 r., II UK 75/08, LEX nr 785529, czy wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 września 2011 r., I UK 78/11, LEX nr 1084699). Dokument pełnomocnictwa jest jednakże niezbędnym dowodem potwierdzającym istnienie umocowania pełnomocnika do działania w imieniu strony. Dowód ten nie podlega zastąpieniu żadnym innym środkiem dowodowym, gdyż wobec sądu i strony przeciwnej za pełnomocnika działającego z właściwym umocowaniem może uchodzić tylko osoba, która wykazała swe umocowanie odpowiednim dokumentem pełnomocnictwa (por. postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 10 lipca 2003 r., III CZP 54/03, Prokuratura i Prawo 2004 Nr 4, poz. 33 oraz z dnia 23 marca 2006 r., , LEX nr 196611).

Nie budzi wątpliwości, że brak należytego umocowania pełnomocnika strony w rozumieniu art. 379 pkt. 2 k.p.c. dotyczy sytuacji, gdy w tym charakterze występowała osoba, która mogła być pełnomocnikiem, lecz nie została umocowana do działania w imieniu strony, bądź istniały braki w udzieleniu pełnomocnictwa (a nie w samym wydaniu dokumentu potwierdzającego umocowanie), między innymi, przez organ powołany do reprezentowania w procesie strony będącej osobą prawną (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 lutego 2001 r., I PKN 266/00, OSNAPiUS 2002 Nr 22, poz. 544) oraz sytuacji, gdy w charakterze pełnomocnika występowała osoba, która w ogóle pełnomocnikiem być nie mogła (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 20 sierpnia 2001 r., I PKN 586/00, OSNP 2003 Nr 14, poz. 335; uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 28 lipca 2004 r., , OSNC 2006 Nr 1, poz. 2). W niniejszej sprawie żaden z wymienionych wyżej przypadków nie zachodzi.

Nieuprawniony jest także kolejny zarzut nieważności postępowania z art. 379 pkt. 5 kpc. wywodzony przez apelującą z niezasadnego oddalenia zgłoszonych wniosków dowodowych, tj. powołania biegłych z zakresu księgowości, zarządzania i informatyki, dowodu z przesłuchania świadków: E. M., I. N., K. K. (2), T. A., M. K. (2) , przeprowadzenie dowodu z dokumentów, o których mowa w pkt. 1-4 Uzupełnienia Odwołania-5 z 01-06-202lr. (min. nagranie ze (...), gdzie rolnik żali się, że był terroryzowany przez T. K.), przeprowadzenie dowodów z konfrontacji świadków J. K. i Ś. S. - ,, na okoliczności jak dotychczas oraz dodatkowo na fakty dotyczące zdarzeń z dnia 26 maja 202lr., przeprowadzenie dowodu z nagrań z monitoringu sądowego”.

Powołany jako podstawa prawna nieważności niniejszego postępowania art. 379 pkt 5 kpc. stanowi , że nieważności postępowania zachodzi w przypadku gdy strona została pozbawiona możliwości obrony swoich praw.

Oddalenie przez sąd wniosków dowodowych nie mieści się w reżimie tego przepisu . Jak wynika z art. 235 2 § 1 k.p.c. sąd może w szczególności pominąć dowód, którego przeprowadzenie wyłącza przepis kodeksu, mający wykazać fakt bezsporny, nieistotny dla rozstrzygnięcia sprawy lub udowodniony zgodnie z twierdzeniem wnioskodawcy, nieprzydatny do wykazania danego faktu, niemożliwy do przeprowadzenia, zmierzający jedynie do przedłużenia postępowania, gdy wniosek strony nie odpowiada wymogom art. 235 1 k.p.c., a strona mimo wezwania nie usunęła tego braku. Pomijając dowód, sąd wydaje postanowienie, w którym wskazuje podstawę prawną tego rozstrzygnięcia (§ 2).

W niniejszej sprawie Sąd Rejonowy wydał postanowienie w trybie art. 235 2 § 1 pkt.2 k.p.c. a pełnomocnik powódki złożył zastrzeżenia do treści tego postanowienia w trybie art. 162 kpc. Oceny pominięcia dowodów w trybie art. art. 235 1 k.p.c. dokonuje się przez pryzmat art. 227 k.p.c. i art. 233 k.p.c.( o czym będzie mowa w dalszej części ).

Art. 227 k,p.c. stanowi , że przedmiotem dowodu są fakty mające dla rozstrzygnięcia sprawy istotne znaczenie.

Skoro przedmiotem rozpoznawanej sprawy jest zarzut niezasadności wypowiedzenia powódce umowy o pracę oraz zarzut dyskryminacji wywodzony przez powódkę z art. z art. 18 3a § 5 pkt 1 i 2 k.p.”., to dla prawidłowych ustaleń faktycznych , a następnie oceny prawnej, miały znaczenie dowody tych faktów dotyczące. Wskazane przez powódkę wnioski dowodowe zasadnie zostały oddalone przez sąd meriti , jako nie mające znaczenia dla rozpoznania istoty sporu, a powody ich pominięcia szczegółowo omówione w uzasadnieniu wyroku Sąd Okręgowy w pełni podziela , stąd też nie zachodzi potrzeba powielenia argumentacji Sądu I instancji . Pominięcie zatem przez Sąd Rejonowy wnioskowanych przez odwołującą dowodów nie narusza art. art. 235 2 § 1 k.p.c. i nie skutkowało pozbawieniem możności obrony praw powódki w rozumieniu art. 379 pkt 5 k.p.c.

Jak wynika z ugruntowanych w judykaturze poglądów, nieważność postępowania z powodu pozbawienia strony możności obrony jej praw zachodzi w przypadku naruszenia przepisów postępowania, którego skutkiem jest niemożność działania strony w postępowaniu lub w jego istotnej części. Chodzi zatem o uchybienia procesowe o takiej skali i znaczeniu, które faktycznie uniemożliwiły stronie dochodzenie lub obronę przysługujących jej praw przed merytorycznym rozstrzygnięciem sporu. Nie każde zatem naruszenie przepisów postępowania, nawet jeśli miało ono wpływ na wynik sprawy, może być uznane za podstawę nieważności postępowania objętą art. 379 pkt 5 k.p.c. (vide: postanowienie Sądu Najwyższego z 5 listopada 2020 r., II CZ 51/20, wyrok Sądu Najwyższego z 15 grudnia 2020 r. III UK 380/19).

Przechodząc do kolejnego zarzutu naruszenia art. 233 § 1 k.p.c. , należy odwołać się do przyczyn wypowiedzenia powódce umowy o pracę. pracodawca wskazał 4 przyczyny:

1. Utratę zaufania spowodowaną przekroczeniem przez pracownika granic dopuszczalnej krytyki przełożonej, co przejawiało się w podważaniu autorytetu
i kompetencji przełożonej w obecności innych pracowników,

2. Zakłócanie spokoju i porządku pracy wyrażające się w zastraszaniu, używaniu podniesionego głosu, krzyku i agresywnego sposobu wyrażania się, przedmiotowym traktowaniu innych pracowników i krytykowaniu ich, komentowaniu ich stroju, wyśmiewaniu i parodiowaniu ich, co stanowi zachowanie nieetyczne i sprzeczne z przyjętymi wzorcami wartości obowiązujących u pracodawcy, a także zachowania sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz obowiązkiem godnego zachowania się w służbie cywilnej, do których przestrzegania zobowiązany jest pracownik oraz co może zostać uznane za mobbing,

3.Brak umiejętności pracy w zespole i budowania poprawnych relacji z innymi pracownikami, wykazywanie konfliktowej postawy utrudniającej współpracę międzywydziałową, zamykającą pole niezbędnej w ramach zakładu pracy współpracy, pomocy, udzielania informacji czy odpowiadania na pytania innym pracownikom, co prowadzi do dezorganizacji procesu pracy u pracodawcy,

4. Niewywiązywanie się z powierzonych obowiązków pracowniczych polegające na ignorowaniu poleceń służbowych.

Na fakty dotyczące w.w powodów wypowiedzenia, Sąd Rejonowy przesłuchał licznych świadków, w tym pracowników współpracujących na co dzień z powódką, lekarzy rozliczających się z pozwanym Inspektoratem za pośrednictwem powódki, jak i świadków pozostających w rzadkim kontakcie z powódką.

Sąd Okręgowy nie ma wątpliwości, że istotne dla rozstrzygnięcia niniejszej sprawy mają dowody z zeznań świadków współpracujących na co dzień z powódką .

Apelująca zgłaszając zarzut naruszeniu przez Sąd I instancji art.. 233§ 1 k.p.c. przedstawiła własną ocenę dowodów, ograniczając się do ogólnego tylko stwierdzenia , że wnioski dowodowe oddalone przez sąd , a zgłoszone w licznych uzupełnieniach do odwołania, przywołanych ogólnie w apelacji , miały istotne znaczenie dla sprawy, nie podejmując jakiegokolwiek wywodu co do przydatności tych dowodów, jako pozostających w opozycji do dowodów , którym Sąd Rejonowy przypisał istotne znaczenie dla rozstrzygnięcia sprawy. Faktu tego nie zmienia ,,uzupełnienie apelacji”.

Postawienie zarzutu obrazy art. 233§ 1 kpc. nie może polegać na zaprezentowaniu ustalonego przez siebie , na podstawie własnej oceny dowodów stanu faktycznego . Skarżący może tylko wskazywać , posługując się wyłącznie argumentami jurydycznymi , że sąd rażąco naruszył zasady logicznego rozumowania oraz doświadczenia życiowego i że uchybienie to mogło mieć wpływ na wynik sprawy ( por. wyrok S.N. Z 18.06.2004r. CK 369/03 ) Apelująca temu obowiązkowi nie sprostała.

W rozpoznawanej sprawie - wbrew błędnemu przekonaniu apelującej - Sąd Rejonowy wnikliwie ocenił wszystkie dowody i na ich podstawie wyprowadził prawidłowe wnioski. Ocena zeznań świadków dokonana przez sąd meriti wbrew błędnemu twierdzeniu apelującej nie jest wybiórcza, wręcz przeciwnie jest wnikliwa. Co więcej – jak podkreślił Sąd I instancji – zeznania świadków pozwanego Inspektoratu bezpośrednio pracujących z powódką (szczegółowo wymienionych w uzasadnieniu wyroku) ,, obserwujących zachowania powódki, bądź też wchodzących w bezpośrednie interakcje z powódką jako główną księgową, Sąd I Instancji oceniał z dużą ostrożnością mając przy tym na uwadze także dokumenty zgromadzone w sprawie ( skargi, notatki służbowe) oraz własną obserwację zachowania powódki w trakcie niniejszego procesu. Powołane przez Sąd Rejonowy dowody korzystają z waloru wiarogodności, co Sąd Okręgowy w pełni aprobuje , jak i w pełni aprobuje ocenę Sądu I instancji , że wskazana przyczyna wypowiedzenia jest prawdziwa i uzasadniona . W świetle powołanych przez Sąd Rejonowy dowodów z zeznań świadków, powołanych dokumentów, Sąd Okręgowy nie ma wątpliwości, że powódka podważając kompetencje nowego kierownika Inspektoratu, wyrażające się nie tylko w piśmie skierowanym do Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii z 9 grudnia 2010r., a czemu dała także wyraz – jak zasadnie wskazuje sąd meriti - w pismach składanych do sprawy, to przede wszystkim powódka wyrażała negatywne opinie o przełożonej w obecności pracowników, co w sposób ewidentny przekracza granice dopuszczalnej krytyki :,, jak taka osoba nie mająca wiedzy , doświadczenia może ubiegać się o takie stanowisko” , ,,jest osobą nieodpowiednią na stanowisko powiatowego lekarza, jest osobą nieprzygotowaną” ,że nie ma wiedzy , a to że pracuje zawdzięcza mężowi” , ,,gdy T. K. podpisywała w systemie (...) i trzeba było ją pokierować gdzie ma wejść , to Pani B. ( powódka) komentowała , że ,,tyle czasu to robi i cały czas na tym się nie zna” , ,, my w pokoju cały czas słuchałyśmy , jak pani T. jest niedobra , jak za jej rządów będzie źle, w obecności jednej z pracownic krytykowała kompetencje przełożonej . Trafnie wywiódł także Sąd Rejonowy , że powódka tym samym poniżała T. K. jako lekarza powiatowego w obecności pracowników. Nadto lekceważyła polecenia przełożonej, czego dowodem jest niesporządzenie na ustne polecenie T. K. list nagród wypłacanych w latach 2018 – 2019, a czego domagała się przełożona i nie po to by mnożyć zadania dla powódki – na co wskazuje ton apelacji – lecz dlatego , że takie było polecenie po naradzie z Lekarzem Wojewódzkim. Niewykonanie ustnego polecenia przez powódkę spowodowało z kolei wydanie polecenia na piśmie, a powódka zamiast je wykonać wdawała się w dalszą pisemną polemikę podnosząc, że już ustnie udzieliła przełożonej odpowiedzi, a co więcej zażądała wskazania podstawy prawnej wydanego polecenia. Po długich oczekiwaniach powódka wykonała to polecenie , jednakże efektem w.w zachowań powódki było 3 tygodniowe opóźnienie w przedłożeniu list nagród do organu nadrzędnego , skutkujące ich nieotrzymaniem przez pracowników pozwanego Inspektoratu. Nie znajduje zatem żadnego uzasadnienia twierdzenie apelującej o wydawaniu przez PLW T. K. poleceń niezwiązanych z bieżącą pracą, niedotyczących bieżącego czasu , czy wręcz sprzecznych poleceń jak np. żądanie wypisu z Funduszu Nagród za lata ubiegłe przy wprowadzonej blokadzie na Fundusz Nagród, kumulowanie tego typu poleceń specjalnie po to , by ,,ich natłok uniemożliwił powódce faktyczną realizację zadań”. Nie do zaakceptowania jest także zachowanie powódki przekraczające jej kompetencje dot. pracownicy, która zgłosiła wniosek o wypłatę zasiłku opiekuńczego na dziecko w związku ze strajkiem nauczycieli, czego dowodem był telefon powódki do przedszkola , do którego uczęszczało dziecko pracownicy, a to w celu ustalenia zasadności złożonego wniosku, a następnie zarzucanie pracownicy oszustwa przez złożenie nieprawdziwego oświadczenia, co nie znalazło zresztą potwierdzenia. Efektem tego zachowania powódki było ostateczne wycofanie wniosku przez pracownicę , której dziecko jako jedyne pozostało w przedszkolu.

Zeznania powołanych przez Sąd I instancji świadków i ich prawidłowa ocena, nie pozostawiają także cienia wątpliwości , że powódka swoim zachowaniem wykazała się brakiem umiejętności pracy w zespole i budowaniem poprawnych relacji, zakłócała spokój i porządek w pracy, zastraszając pracowników i używając podniesionego głosu, trzaskania drzwiami , rzucania dokumentami, powódka nie pozwalała na kontaktowanie się w pracy z innymi pracownikami, bo myślała, że spiskują przeciwko niej. Powódka dawała wyraźny sygnał pracownicom co do współpracy z nowym lekarzem powiatowym : ,,jak się będziesz układała z T., to ze mną masz już źle” , ,, kto żyje ze mną w zgodzie , to będzie miał dobrze , kto nie , to nie” . Nadto jak trafnie wskazuje Sąd I instancji , pracownicy oczekiwali od powódki jasnych informacji co do spraw księgowych , a powódka mówiła do nich niezrozumiałym językiem księgowym przytaczając ,, paragrafy, pozycje , artykuły”. ,,Gdy zachodziła potrzeba ustalenia jakiejś kwestii z księgowością , to ,, czekało się na moment aż pani B. opuści pokój, ,, nikt nie wiedział z jaką reakcją spotka się ze strony pani S.”. „pani pouczyła mnie co ja mam zrobić z lekarzem powiatowym” (zeznania A. G.). Uciążliwy charakter powódki potwierdzają także zeznania lekarzy weterynarii A. W. : „pani B. ma specyficzny charakter. Ona ma rację i zawsze rację, pani B. właziła z butami w nasze sprawy. Irytujące jest to, że księgowa chce rządzić, dyktować lekarzom co mają robić, rozliczać ich dlaczego byli tam, a nie tu. Jej władza sięgała na cały inspektorat” , ,, jak samochód wyprowadzony był poza bramę, to przyszła pani S. do sekretariatu i pytała dlaczego tak się stało, kto to zarządził” , W. J.: „pani B. krzyczała, w jakim celu wzywa się jej pracownika , „główny księgowy interesował się wszystkim co działo się w inspektoracie” , W. S. (2) : „pani S. jest osobą dominującą, narzucała swoje zdanie” . Co więcej, podkreślić trzeba , że powódka ingerowała nawet w sferę prywatną pracownic, dopuszczając ich kontakty z koleżankami poza pracą, ale w jej obecności.

W prawidłowo ustalonych okolicznościach faktycznych sprawy, ocena Sądu Rejonowego o zasadności wypowiedzenia powódce umowy o pracę zasługuje na pełną akceptację Sądu Okręgowego. Oceny tej nie zmienia eksponowana przez powódkę fachowość w zakresie księgowości, której ani Sąd Rejonowy, ani Sąd Okręgowy nie kwestionuje, a przede wszystkim nie kwestionuje tego pracodawca. Tymczasem apelująca z uporem lepszej sprawy akcentuje ten wątek na potwierdzenie niezasadności wypowiedzenia, nie dostrzegając nadal , że powodem wypowiedzenia umowy o pracę nie była negatywna ocena merytoryczna jej pracy. Prawidłowej i wnikliwej oceny nie zmienia wskazywany przez apelującą w ,,uzupełnieniu apelacji” krótki staż pracy w Inspektoracie w P. świadków zeznających o nagannym zachowaniu powódki. Okres pracy świadków jak podaje powódka 2-3 lata , ok. roku, należy uznać za wystarczający dla oceny pracownika, zwłaszcza gdy współpracuje się z nim na co dzień. Prawidłowej i wnikliwej oceny nie zmieniają także powołane w ,,uzupełnieniu apelacji” zeznania świadków: M. B. – pracownik księgowości w Inspektoracie w P. do marca 2018r.; G. G. -głównej księgowej Inspektoratu w P. do 2013r.; B. G. – księgowej WIW w Ł. , kontrolującej powódkę jeden raz w 2019r. , ,,nie miałam uwag do zachowania powódki , współpraca układała się dobrze , nie znam powodówzwolnienia powódki”; A. P. (2) – pracownik księgowości WIW w Ł. , miała służbowy kontakt jedynie telefoniczny z powódką, współpraca układała się dobrze, ,,z Panią B. nie można dyskutować , to był zawsze monolog”; M. K. (1) - pracownik WIW w Ł. – nie zna sprawy co do relacji kierownik – główny księgowy, nic nie wie na temat atmosfery w inspektoracie. Podobnie, pracownicy (...) w P. urzędujący na drugim piętrze : J. R. , S. M. (2) nie posiadają wiedzy na temat atmosfery w inspektoracie weterynarii zajmującej pierwsze piętro tego samego budynku , a także lekarze weterynarii: M. Ł. – nie zna sytuacji i powodów zwolnienia powódki, J. A. bywał w inspektoracie raz w miesiącu księgowości, w pokoju księgowości bywał krótko , nie zna powódki na tyle dobrze by ją oceniać , świadek nie miał problemów z powódką, M. O. (1) bywała w inspektoracie raz w miesiącu i najczęściej pomoc dostawała od pracownic księgowości, słyszała jedynie o napięciu i złej atmosferze w inspektoracie, P. O. – bywał rzadko w inspektoracie , współpraca z powódką była poprawna , słyszał o złej atmosferze; W. P. bywał w inspektoracie raz w miesiącu w księgowości krótko, w jego obecności nie było sporu; P. P. - bywał w inspektoracie raz w miesiącu , rozliczał się i wychodził , współpracował z koleżankami pani S., nie przypomina sobie aby miał bezpośredni kontakt z powódką .

Wiedza w.w świadków, a właściwie jej brak co do przyczyn dotyczących wypowiedzenia powódce stosunku pracy nie pozwala na przypisanie ich zeznaniom waloru dowodowego, co zresztą podkreślał także Sąd Rejonowy.

Nieuprawniony jest także zarzut wybiórczej oceny dowodów , a w konsekwencji błędnych ustaleń faktycznych wynikający wg. apelującej z niezasadnego oddalenia zgłoszonych wniosków dowodowych wskazanych w apelacji, tj. : powołanie biegłych z zakresu księgowości, zarządzania i informatyki, dowodu z przesłuchania świadków: E. M., I. N., K. K. (2), T. A., M. K. (2) ,przeprowadzenie dowodu z dokumentów, o których mowa w pkt. 1-4 Uzupełnienia Odwołania-5 z 01-06-202lr. (min. nagranie ze (...), gdzie rolnik żali się, że był terroryzowany przez T. K.), przeprowadzenie dowodów z konfrontacji świadków J. K. i Ś. S. - ,,na okoliczności jak dotychczas oraz dodatkowo na fakty dotyczące zdarzeń z dnia 26 maja 202lr., przeprowadzenie dowodu z nagrań z monitoringu sądowego”.

Pomijając w.w dowody Sąd Rejonowy dał temu wyraz na rozprawie, w postanowieniu wydanym na podstawie art. 235 ( 2 )§ 1 pkt. 2 kpc. , a powody pominięcia zawarł szczegółowo w uzasadnieniu wyroku. Sąd Okręgowy podziela w pełni stanowisko Sądu Rejonowego o nieprzydatności tych dowodów jako nieistotnych dla rozstrzygnięcia istoty sprawy, jak i powołaną na uzasadnienie argumentację, stąd nie zachodzi potrzeba jej przytaczania. Dodatkowo wskazać trzeba, że uzasadnienie wniosków dowodowych apelującej pominiętych przez sąd meriti , tj. z zeznań E. M., I. N., K. K. (2), T. A., którzy wg. apelującej mieliby zeznawać o zachowaniu powódki w relacjach niezawodowych, dodatkowo przemawia za nieprzydatnością tych wniosków jako nieistotnych dla sprawy. Natomiast uzasadnienie wniosku apelującej o dopuszczenie dowodu z zeznań M. K. (2): ,,Z kolei świadek M. K. (2) - której mąż prowadzi w U. zakład wędliniarski - ma dużą wiedzę na temat porządków panujących w Inspektoracie i roszad kadrowych tam postępujących” , należy pozostawić bez komentarza . Podobnie, uzasadnienie wniosku o powinności sądu I instancji o przeprowadzeniu z urzędu dowodu ze złożonych przez powódkę opinii prywatnych specjalisty psychiatrii dr n.med. A. M. i specjalisty psychologii klinicznej T. M. (2) ,, w celu zbadania , czy to Powódka i jej postępowanie było rzeczywiście źródłem psychozy panującej wśród pracowników Powiatowego Inspektoratu Weterynarii w P. i miało wpływ na przebieg nerwicy u w/w pracowników oraz powstanie muzeum nerwic w w/w Powiatowym Inspektoracie - czy też przyczyny tego były zgoła odmienne, niezależne od Powódki”. Sąd Okręgowy podziela także stanowisko sądu meriti co do pominięcia wniosku powódki o przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych z zakresu księgowości , zarządzania i informatyki jako pozostających bez znaczenia dla rozstrzygnięcia istoty sporu , a przez to nieprzydatnych. Z tych samych powodów Sąd Okręgowy pominął w.w dowody zgłoszone w apelacji, na podstawie art. 235 ( 2 )§ 1 pkt. 2 i 3 k.pc.

Odnosząc się do wskazywanej przez apelującego wadliwości powołania T. K. na Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. , z naruszeniem art. 79 ustawy o służbie cywilnej, co zdaniem apelującego skutkuje nieważnością złożonego oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę, zaakcentować trzeba, iż celem w.w. regulacji – wykluczającej podległość służbową między określoną grupą krewnych i powinowatych - było zagwarantowanie przejrzystości w działaniu urzędników sektora publicznego. Ustawodawca nie przewidział jednak wyraźnych sankcji za naruszenie przepisu. W literaturze przyjmuje się, że konsekwencją zignorowania zakazu jest obowiązek zakończenia sytuacji sprzecznej z regulacją ( por. Płażek Stefan – Ustawa o służbie cywilnej – Komentarz pod redakcją Krzysztofa Barana). W rozpoznawanej sprawie tak też się stało- S. S. (1) została zatrudniona w innym inspektoracie. Sam fakt obsadzenia stanowiska, przy istniejącej już przeszkodzie, nie powoduje nieważności, czy bezskuteczności powołania. Podejmowane przez kierownika czynności, w tym te wynikające z Kodeksu pracy pozostają skuteczne, w tym także oświadczenie z 29 grudnia 2020 roku o wypowiedzeniu powódce umowy o pracę, złożone przez T. K..

Nie wytrzymuje krytyki zarzut apelującego o ,, podwójnej” wadliwości powołania T. K. na Powiatowego Lekarza Weterynarii w P. , a polegający na wręczeniu aktu powołania przez Starostę (...) , a nie przez Wojewódzkiego Lekarza Weterynarii, co należy pozostawić bez komentarza.

Przechodząc do oddalonego przez Sąd I instancji żądania przez powódkę odszkodowania za naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu, wywodzonego z art. 18 3a § 5 pkt 1 i 2 k.p.”., to jak zasadnie wskazał Sąd Rejonowy ciężar dowodu w tym przedmiocie spoczywa na pracowniku. Pracownik powinien wskazać przyczynę, ze względu na którą był dyskryminowany, a przynajmniej okoliczności pozwalające na identyfikację takiej przyczyny. Powódka zgłaszając to roszenie w toku procesu ( k. 448 i uzupełnienie k. 614) ) wskazywała, że naruszenie wobec niej przez pozwanego pracodawcę zasad równego traktowania polegało na rozwiązaniu stosunku pracy z ,,przyczyn pozamerytorycznych” oraz wskazywała na: tu cytat ,, okoliczności , o których mowa w art. 18 3a § 5 pkt 1 i 2 k.p. To twierdzenie jest na tyle ogólne , że nie jest możliwa ocena żądania w kontekście powołanego przez powódkę w.w art. 18 3a § 5 pkt 1 i 2 k.p. Jak trafnie podniósł Sąd Rejonowy , powódka nie nazwała, nie wykazała , jakie niedopuszczalnie kryteria dyskryminacji stosował wobec niej pracodawca. Wbrew błędnemu twierdzeniu apelującej, oddalenie powództwa w tym zakresie nie wynikało z przyjęcia przez Sąd I instancji , że nie było dyskryminacji wobec powódki, ale dlatego, że powódka nie wykazała przyczyn dyskryminacji. Powołane w apelacji jako dowody k. 20-30, jak i wywody zawarte w ,,uzupełnieniu apelacji” oraz cytowane zeznania świadków, nie stanowią w żaden sposób o nierównym traktowaniu powódki. Stąd zarzut błędnych ustaleń faktycznych, a w ich konsekwencji niezastosowanie art. 18 3a § 1 i 4 oraz 5 pkt. 1i 2 kp. nie może odnieść oczekiwanego przez apelującą skutku. Niezasadny jest przy tym także zarzut naruszenia art. 243 2 kpc. przez pominięcie prywatnych opinii psychologa i psychiatry, które wg. apelującej stanowią dowód w sprawie, a nie zapadło postanowienie o ich pominięciu. Otóż Sąd I instancji odniósł się do nich trafnie stwierdzając , że opinie te mogły być potraktowane wyłącznie jako stanowisko strony, a nie dowód z opinii w rozumieniu art. 278 k.p. c. , o dopuszczenie którego powódka reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnik nie wnosiła. Z tych samych powodów należy uznać za niezasadny zarzut apelacji dotyczący naruszenia art. 473 k.p.c. Sąd I instancji nie miał obowiązku działania z urzędu w sytuacji działającego w imieniu powódki profesjonalnego pełnomocnika. Bez znaczenia dla istoty rozpoznawanej sprawy pozostaje złożone przez powódkę pismo Komendy Powiatowej Policji w P. z 27.04.2022r.(k.1499), jak i regulamin (k.1501-1504). Natomiast załączona umowa o pracę z nowym pracodawcą zdaje się wskazywać na zaakceptowanie przez powódkę braku podstaw do przywrócenia do pracy w pozwanym Inspektoracie.

Reasumując, zarzuty apelacji dotyczące tak naruszenia prawa procesowego, jak i materialnego okazały się chybione, skutkując oddaleniem apelacji, o czym orzeczono na podstawie art. 385 k.p.c.

O kosztach postępowania za II instancję orzeczono na podstawie art. 98 k.p.c. Ich wysokość ustalono na podstawie § 10 ust. 1 pkt 1 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2010 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych ( Dz. U. z 2018 r., poz. 265, t.j. z dnia 2018.01.30). Na koszty składa się 120zł. ( o uznanie za bezskuteczne wypowiedzenia umowy o pracę ) i połowa od stawki minimalnej 270 zł. od wartości odszkodowania.

Sąd Okręgowy nie znalazł podstaw do zastosowania wskazywanego w apelacji art.102 k.p.c. Apelująca poza powołaniem tego przepisu ,,na wypadek” nieuwzględnienia apelacji , nie wskazała w czym wyrażają się szczególne okoliczności przemawiające za ich zastosowaniem. Złożone na potrzeby opłaty od apelacji oświadczenie o stanie majątkowym i dochodach , samo w sobie nie uzasadnia skorzystania z dobrodziejstwa art. 102 k.p.c.

Nie mogłoby być uznane za słuszne obarczenie strony pozwanej całością kosztów postępowania apelacyjnego tylko ze względu na trudne położenie majątkowe powoda, jeżeli powód, kierując się przywiązaniem do swych, nieuznanych przez sąd pierwszej instancji twierdzeń, inicjuje to postępowanie i określa jego zakres bez liczenia się z wynikającymi stąd kosztami ( postanowienie Sądu Najwyższego z 18.01.2013 r., IV CZ 149/12).

Sama niekorzystna sytuacja materialna strony (zwolnionej od kosztów sądowych w całości) oraz zdrowotna i życiowa jest niewystarczająca dla odstąpienia od obciążania kosztami procesu. Podlegać może uwzględnieniu jedynie w powiązaniu z dodatkowymi, szczególnymi okolicznościami dotyczącymi sprawy, w tym z uwzględnieniem jej charakteru i usprawiedliwionego obiektywnymi przesłankami przekonania powódki o słuszności żądania. Nawet, jeżeli na etapie postępowania przed sądem I instancji takie subiektywne przekonanie może być jeszcze mocniej usprawiedliwione, to już na etapie postępowania apelacyjnego, kiedy strona miała możliwość zapoznania się z motywami rozstrzygnięcia sądu I instancji i korzystała z pomocy profesjonalnego pełnomocnika, musi być ono oceniane ze zdecydowaną przewagą obiektywnych podstaw (postanowienie Sądu Najwyższego z 20.12.1973 r., II CZ 210/73).

Przesłanka subiektywnego przekonania strony o jej racjach, uzasadniająca zastosowanie art. 102 k.p.c. z reguły ustaje, gdy stronie znane jest już negatywne rozstrzygnięcie jej żądań przez sąd I instancji (tak np. Sąd Najwyższy w postanowieniach: z dnia 30 marca 2012 r., III CZ 13/12, 23 maja 2013 r., I CZ 161/12 i z dnia 18 stycznia 2013 r., IV CZ 149/12, ).

W ocenie Sądu Okręgowego powódka, której wyjaśniono w uzasadnieniu wyroku Sądu Rejonowego brak podstaw do przyjęcia po stronie pozwanej niezasadności wypowiedzenia stosunku pracy oraz dyskryminowania powódki, była świadoma ryzyka konieczności poniesienia kosztów procesu na wypadek przegrania sprawy, ale takie ryzyko podjęła. Sąd Okręgowy rozpoznając apelację uznał zarzuty powódki skierowane przeciwko rozstrzygnięciu Sądu I instancji za oczywiście bezzasadne, a analiza akt sprawy, w tym pisemnych motywów orzeczenia potwierdza to stwierdzenie. Składając apelację powódka spowodowała natomiast konieczność obrony i poniesienia kosztów postępowania przez pozwaną reprezentowaną przez profesjonalnego pełnomocnika.

Zaakcentować przy tym trzeba , że Konstytucja R.P. gwarantuje prawo zaskarżania orzeczeń sądowych wydanych w pierwszej instancji (art. 78) i co najmniej dwuinstancyjne postępowanie sądowe (art. 176 ust. 2). Powódka prawa tego nie została pozbawiona i skorzystała z możliwości zaskarżenia apelacją wyroku sądu pierwszej instancji oddalającego powództwo . Powinna jednakże liczyć się z możliwymi konsekwencjami - dla rozstrzygnięcia o kosztach procesu - swojej decyzji o wniesieniu apelacji. Decyzję tę podjęła w sytuacji wnikliwego rozpoznania sprawy przez sąd pierwszej instancji i szczegółowego uzasadnienia wyroku oddalającego powództwo, wydanego przez ten sąd. Nie można także tracić z pola widzenia faktu, że powódka korzystała z usług profesjonalnego pełnomocnika, a zatem przed wdaniem się w spór zasięgnęła porady prawnej, w oparciu o którą miała możliwość oszacowania szans procesowych w zaistniałym stanie faktycznym. Angażując mimo to drugą stronę w spór sądowy, winna liczyć się z koniecznością poniesienia dodatkowych kosztów.

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Magdalena Klimczak
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Sieradzu
Osoba, która wytworzyła informację:  sędzia Dorota Załęska
Data wytworzenia informacji: